Szanowny Użytkowniku,
Na naszych stronach używamy technologii, takich jak pliki cookie, które służą do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego serwisu wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności.Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.Można to zrobić poprzez zmianę ustawień przeglądarki lub opuszczenie serwisu (więcej).
G+J Polska: mniej stanowisk, odchodzi Agnieszka Doleżych
KOMENTOWANEGO ARTYKUŁU
KOMENTARZE (43)
WASZE KOMENTARZE
Oczywiście to, że Agnieszka nie była odpowiednią osobą na odpowiednim stanowisku wiadomo było od lat. Ile kompletnie nieudanych relaunchów pod jej kierownictwem miało miejsca? Wiele, bardzo wiele... (Naj, Gala...) Ale kto dał jej tę absolutną władzę? Agnieszka jest / była tylko ważnym pionkiem. Na samej górze tego bałaganu stoi Malicka i to ona odpowiada za kondycję wydawnictwa. To za jej rządów z potęgi spadło ono na dno. Warto byłoby gdyby właściciele dokonali wnikliwej analizy jej działań... Cóż można mieć tylko nadzieję, że kolejnego kontraktu z nią nie podpiszą, bo przecież sama do dymisji się nie poda:)))
Doleżych nigdy nie powinna sie pojawić w G+J. Jeden wielki chodzący kompleks, który omotał MM i przez którego odeszło mnóstwo dobrych ludzi. Nawet ŚP. Michał Brudzyński przestrzegał wszystkich, włącznie z MM przed przyjęciem jej na pokład. Szkoda, że MM ufa takim ludziom jak Doleżych i pozbywa się tych, kórzy oddali G+J wszystko. A Pani Doleżych powinna założyć jednosobową działaność i juz nigdy nikogo nie skrzywdzić. Brawo dla CLAUDII, która jako jedyna, oparła się opętanej japońskimi bajkami lali.
Oj ze znalezieniem pracy będzie teraz kiepsko. Tym bardziej ze wszyscy wiedza ze to manipulatorka, intrygantka i po prostu zły człowiek. Nie lubi siebie i ludzi i całego swiata. W G+J zle sie dzieje i wszyscy juz próbują sie stad desantowac. Podobno naczelna Gali tez szuka pracy ale nigdzie jej nie chcą - ani w Bauerze ani w Edipresse ani w Wysokich obcasach gdzie ubiegala sie o stanowisko naczelnej. Wychowanica Dolezych, nie ma co.