Szanowny Użytkowniku,
Na naszych stronach używamy technologii, takich jak pliki cookie, które służą do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego serwisu wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności.Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.Można to zrobić poprzez zmianę ustawień przeglądarki lub opuszczenie serwisu (więcej).
Najgorszy w historii wynik Trójki. "Słuchacze nie akceptują zachodzących w niej zmian”
KOMENTOWANEGO ARTYKUŁU
KOMENTARZE (82)
WASZE KOMENTARZE
Ja już nie chcę publicznego radia i tv. Nie oglądam , nie słucham. Wkurzałam się, ale przestałam. Teraz patronuję Rosiakowi i RNŚ. I są to dobrze wydane pieniądze. Dlatego niech mi Morawiecki z Kurskim nie każą płacić abonamentu, bo dla mnie to są pieniądze wyrzucone w błoto!
Ja tam słucham. Owszem, Pora na Trójkę jest fatalny, ale przesunięcie Rozrywki jest fajne bo wreszcie mogę sobie posłuchać w pracy podczas przerwy, a potem Majewski lub Łodej jest całkiem niezły, podobnie jak Lazar. Faktycznie jakby jakąś listę zrobili to by było ciekawiej. Podsumowując to muzycznie jest nieźle, wiele fajnych kapel puszczają, których nie słyszałem kilkanaście lat. Czyli jednak można coś zmienić. Radykalnie, no ale niestety sami się prosili o taki koniec "wielcy dziennikarze".
Wychowem się na trójce, potem gdy pojawiły się pierwsze komercyjne stacje szukałem czegoś nowego. Po kilku latach wróciłem. Wróciłem na stałe do słuchania muzyki okraszonej historią. Wróciłem do felietonów, do szerszego spojrzenia na różne tematy. Dzisiaj trójka to zbitek kilku stacji, z muzyką inną niż wcześniej. Takie playlisty mogę sam sobie zrobić.
Brakuje mi głosu "emerytów", którzy do każdej piosenki malowali obraz. Brakuje mi historii zespołów, wydarzeń.
Brakuje mi Trojki w domu, w pracy, w samochodzie.
Czekam na R357, z nadzieją że koszmar jaki jest teraz - minie bezpowrotnie.
Żenujące jest to, że polityka weszła w brudnych butach, w miejsce w którym było tak fajnie, rodzinnie, spokojnie.