Szanowny Użytkowniku,
Na naszych stronach używamy technologii, takich jak pliki cookie, które służą do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego serwisu wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności.Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.Można to zrobić poprzez zmianę ustawień przeglądarki lub opuszczenie serwisu (więcej).
Koniec magazynu „Chip” i serwisu Chip.pl. Cały zespół straci pracę
KOMENTOWANEGO ARTYKUŁU
KOMENTARZE (55)
WASZE KOMENTARZE
Czas prasy drukowanej mija. Powoli, ale nieodwracalnie. Prasa drukowana odejdzie razem z pokoleniami, które mają dziś 40+.
Wszyscy piszą o końcu prasy, dziwnym trafem zaś niewielu wspomina o jakości tejże.
Przeczytałem Chipa 12/2016 stąd mogę co nieco napisać. Jego spadki i koniec końców zniknięcie z rynku, wynikają przede wszystkim z ceny niewspółmiernej do zawartości pisma. Przypomnę, Chip cenił się na 22 zł! W zamian otrzymywaliśmy MNÓSTWO literówek (na które, jak sprawdziłem, internauci narzekali już w 2010 roku!!!), testy na pół strony, wyglądające jakby przepisane ze strony producenta, powierzchowne artykuły. To nie jest warte tej ceny.
Nie twierdzę, że wszystko było do bani. Był chociażby fajny tekst o HDR, który aż się prosił o rozwinięcie. Redakcja nie poszła za ciosem.
Był fajny tekst o anonimowości w internecie, chociaż nic nowego się nie dowiedziałem - o wszystkich czytałem za darmo w sieci. Ale dla "casuala" mógł być w porządku.
Przeglądając natomiast okładki z ostatniego roku, widzę duży nacisk na anonimowość w sieci. Podkreślam, w rękach miałem tylko 12/2016, ale patrząc na tematy numeru widzę praktycznie w kółko ten sam temat. Temat oczywiście BARDZO ważny w dobie powszechnej inwigilacji i BARDZO dobrze, że redakcja uświadamia swoich czytelników, pytanie jednak - czy magazyn nie staje się przez to monotematyczny. Jeśli się mylę to proszę mnie wyprowadzić z błędu.
Oczywiście, prasa papierowa w szczególności growa i komputerowa (w obecnym kształcie) będzie sprzedawać się coraz słabiej. Są jednak wyjątki, które pokazują, że wcale nie jest z nią tak źle. Wymienię tutaj Pixela, którego ukazało się już 22 numery - niestety nie miałem okazji sprawdzić.
Wymienię tutaj Przekrój, którym jestem oczarowany. Pomijając widoczne opowiadanie się za określonym światopoglądem (które uważam w takim piśmie za niepotrzebne), naprawdę warto go kupić. Być może zainteresowanie tym tytułem jest odpowiedzią - czy z prasą drukowaną jest aż tak źle?
Pozdrawiam.
Ale może dział "forum" gdzieś zarchiwizować, kiedyś szukałem jakiegoś info o kodekach dźwięku na kable HDMI i jedynym działającym rozwiązaniem okazało się to z tego działu, może kiedyś komuś to się powtórzy...