Serwis dzieli się zarobkami z internautami

Opublikowanie w sieci ciekawego materiału może się opłacić.

pclab.pl
pclab.pl
Udostępnij artykuł:

Nowy serwis zwany eefoof.com oferuje współpracującym z nim internautom udział w zyskach z wyświetlania reklam. Pomysł na zarabianie jest prosty. Internauta dostarcza serwisowi treść (film, obrazek, plik dźwiękowy). Plik generuje zainteresowanie innych internautów, którzy częściej odwiedzają stronę go prezentującą. Podczas tych odwiedzin prócz pliku mają oni szansę oglądać reklamy. Oglądanie reklam to oczywiście zarobek dla eefoof.com, który dzieli się później zarobionymi w ten sposób pieniędzmi. Podliczenie zarobków ma następować co miesiąc. Kiedy suma osiągnie 25 dolarów firma ma przesyłać pieniądze za pomocą serwisu PayPal.

Jak na razie serwis eefoof.com pracuje w wersji testowej. To już kolejny konkurent dla przedsięwzięć podobnych najpopularniejszemu w Stanach Zjednoczonych serwisowi tego typu, YouTube, oferujących internautom możliwość publikowania multimediów. To także kolejny z serwisów poszukujący sposobu na zarabianie pieniędzy dzięki prezentowaniu użytkownikom sieci opublikowanych przez innych treści.

Internauci wprowadzający pliki do eefoof.com muszą być, co oczywiste, ich właścicielami. Serwis akceptuje nagrania wideo, zdjęcia, nagrania dźwiękowe oraz animacje flash.

 eefoof.com

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu
Materiał reklamowy

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP