"Wyścig plemników" w nowym reality show

W najnowszym reality show uczestnicy będą zabiegać o ojcostwo

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Program wstępnie nazwany "Make Me A Mum" ("Uczyń mnie mamą") lub "Sperm Race" ("Wyścig plemników") wzbudza kontrowersje - informuje onet.pl.

Producent przewiduje wstępne eliminacje, w których zostanie wyłonionych dwóch kandydatów na ojca. O wyborze jednego zadecyduje jego inteligencja, wygląd i kondycja fizyczna, drugi zaś zostanie wybrany na podstawie predyspozycji decydujących o genetycznej zgodności z kobietą, która szuka ojca dla swojego dziecka.

Widzowie za pomocą najnowszej technologii będą oglądać rywalizację, tj. proces zapłodnienia. Wygra mężczyzna, którego plemnik najszybciej dotrze do komórki jajowej kobiety.

Krytycy zwracają uwagę na konsekwencje dla poczętego na antenie dziecka oraz porównują program do prostytucji.

Pomysłodawcy bronią programu, uzasadniając, że bardziej interesuje ich aspekt naukowy niż rywalizacja o seks. W Wielkiej Brytanii reality show jest w fazie przygotowań, w Niemczech producent szuka już stacji zainteresowanych emisją - informuje onet.pl.

Główną nagrodą jest sportowy samochód.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu
Materiał reklamowy

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP