Zmarł Wojciech Parada, szef działu sportowego „Kuriera Szczecińskiego”

W wieku 54 lat zmarł Wojciech Parada, kierownik działu sportowego w „Kurierze Szczecińskim”. Z dziennikiem był związany przez 28 lat.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

- Zmarł Wojciech Parada, nasz redakcyjny kolega, wielki pasjonat i znawca sportu. Wiadomość o jego nagłym odejściu wstrząsnęła naszą redakcją i okryła nas wielkim smutkiem - poinformowano w czwartek w serwisie internetowym „Kuriera Szczecińskiego”.

Wojciech Parada pracował w tym dzienniku od 1992 roku. Początkowo był dziennikarzem sportowym, w 1999 roku został zastępcą kierownika działu sportowego, a potem szefem tego działu. Pisał o różnych dyscyplinach, przede wszystkim piłce nożnej. W 2018 roku jako jedyny jak dotąd dziennikarz sportowy został laureatem regionalnego konkursu Dziennikarz Roku.

Napisał kilka książek o tematyce sportowej, m.in. „Futbol po szczecińsku”, „Olimpijskie wspomnienia” i „Klubowe rywalizacje Pogoni”.

- Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale Wojtka Parady po prostu nie da się zastąpić. Będzie nam Go brakowało w redakcji, na łamach i na naszej stronie. To dla nas wszystkich wielka strata - napisała redakcja „Kuriera Szczecińskiego”.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Allegro znów chce skupować akcje. Wyłoży ponad 1,5 mld zł

Allegro znów chce skupować akcje. Wyłoży ponad 1,5 mld zł

YOC wchodzi na ekrany TV. Pierwszym klientem Electrolux

YOC wchodzi na ekrany TV. Pierwszym klientem Electrolux

KRRiT tłumaczy decyzję po wniosku Republiki ws. MUX-8. "Nie przyciąga nadawców"

KRRiT tłumaczy decyzję po wniosku Republiki ws. MUX-8. "Nie przyciąga nadawców"

Jawny Lublin z nagrodą Stowarzyszenia Gazet Lokalnych

Jawny Lublin z nagrodą Stowarzyszenia Gazet Lokalnych

Planowanie – podstawą nowoczesnej produkcji: FAKT CZY MIT
Materiał reklamowy

Planowanie – podstawą nowoczesnej produkcji: FAKT CZY MIT

Dzieci w UE dłużej pod ochroną przed wykorzystywaniem w internecie. W oczekiwaniu na stałe przepisy

Dzieci w UE dłużej pod ochroną przed wykorzystywaniem w internecie. W oczekiwaniu na stałe przepisy