TVP wydała kolejne oświadczenie w sprawie debaty w Końskich. „Obowiązkiem i misją…”

Telewizja Polska w środę po raz kolejny zabrała głos w publicznej dyskusji na temat kontrowersji wokół debaty w Końskich, organizowanej przez sztab Rafała Trzaskowskiego. Nadawca podkreślił raz jeszcze, że nie partycypował w kosztach wydarzenia oraz że przygotowuje własną debatę przed pierwszą turą wyborów prezydenckich.

Justyna Dąbrowska-Cydzik
Justyna Dąbrowska-Cydzik
Udostępnij artykuł:
TVP wydała kolejne oświadczenie w sprawie debaty w Końskich. „Obowiązkiem i misją…”
Debata Przedwyborcza, fot. skrin z TVP

W Końskich w piątek 11 kwietnia odbyła się „Debata Przedwyborcza”, którą zainicjował i organizował sztab Rafała Trzaskowskiego. Dwa dni wcześniej kandydat KO na prezydenta wyzwał na pojedynek Karola Nawrockiego, którego popiera PiS. Transmisję debaty zapowiedziały TVP, TVN i Polsat.

Wzburzony takką formułą debaty przed pierwszą turą wyborów prezydenckich był marszałek sejmu, startujący na urząd prezydenta z ramienia Trzeciej Drogi Szymon Hołownia. Domagał się zaproszenia dla wszystkich zainteresowanych debatowaniem kandydatów.

Ostatecznie w debacie transmitowanej przez TVP, TVN i Polsat udział wzięli poza Rafałem Trzaskowskim: Karol Nawrocki, Magdalena Biejat, Szymon Hołownia, Marek Jakubiak, Joanna Senyszyn, Maciej Maciak i Krzysztof Stanowski.

W tym tygodniu posłowie PiS zapowiedzieli złożenie w prokuraturze zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez TVP. W och ocenie nadawca w stanie likwidacji - w sposób niepieniężny – wsparł kandydata KO.

TVP pod ostrzałem za debatę w Końskich. Jest oświadczenie

W oświadczeniu wydanym jeszcze w piątek przed startem debaty Telewizja Polska zdementowała pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje, jakoby dokładała się do organizacji debaty. „Telewizja Polska nie finansuje dzisiejszej (11.04 – przyp.) debaty w Końskich. Telewizja Polska nie jest organizatorem dzisiejszego wydarzenia” – przekazano w piątek.

W środę TVP wydała w sprawie kolejne, obszerniejsze oświadczenie.

„Obowiązkiem i misją Telewizji Polskiej jest umożliwianie obywatelom udziału w życiu publicznym oraz rzetelne ukazywanie wydarzeń z kraju i zagranicy. To dlatego Telewizja Polska zdecydowała się na przeprowadzenie transmisji debaty przedwyborczej w Końskich. Brak obecności TVP na tak kluczowym wydarzeniu, relacjonowanym i szeroko komentowanym przez największe grupy telewizyjne w Polsce, byłby niezrozumiały z punktu widzenia misji publicznej i wykluczał ponad 2 miliony widzów, którzy oglądali debatę na antenach TVP” – czytamy w komunikacie.

TVP podała też, że „wszystkie koszty związane z przygotowaniem debaty, łącznie z realizacją i wyprodukowaniem sygnału telewizyjnego” poniósł organizator. Telewizja zapłaciła tylko prowadzącej Joannie Dunikowskiej-Paź i wydawcy.

Telewizja Polska przypomniała też, że zgodnie z prawem przeprowadzi przedwyborczą debatę 12 maja - zaproszenie do wzięcia w niej udziału otrzymali już wszyscy kandydaci. 

Debatę w Końskich, transmitowaną na antenach telewizji TVP, TVN i Polsatu oraz w kanałach innych nadawców obejrzało w sumie 6,22 mln widzów – wynika z danych Nielsena

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grupa Polsat Plus zerwała umowę sponsorską z PKOl. Wcześniej odeszły spółki skarbu państwa

Grupa Polsat Plus zerwała umowę sponsorską z PKOl. Wcześniej odeszły spółki skarbu państwa

Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Zajmie się bezpieczeństwem

Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Zajmie się bezpieczeństwem

"Puls Biznesu" przeprasza Pieńkowską. Za tekst o wywózce męża w bagażniku

"Puls Biznesu" przeprasza Pieńkowską. Za tekst o wywózce męża w bagażniku

Cały list Czuchnowskiego do zarządu. "Nie pokonał nas PiS, cios przychodzi z wewnątrz" [TYLKO U NAS]

Cały list Czuchnowskiego do zarządu. "Nie pokonał nas PiS, cios przychodzi z wewnątrz" [TYLKO U NAS]

Republika się ugięła. Koncesja opłacona za rok

Republika się ugięła. Koncesja opłacona za rok

900 mln zł więcej w polskiej reklamie. Napędzają ją sklepy i banki, telewizja z małym wzrostem

900 mln zł więcej w polskiej reklamie. Napędzają ją sklepy i banki, telewizja z małym wzrostem