Tomasz Lis przeszedł badania psychiatryczne. "Warto zbadać rządzących"

Publicysta Tomasz Lis poinformował, że miał badania psychiatryczne. To efekt zarzutu o złamanie ustawy antyalkoholowej, który w kwietniu tego roku prokuratura postawiła byłemu redaktorowi naczelnemu "Newsweeka" za reklamę napojów wyskokowych w dodatku do tygodnika. - Ze też rządzących moim krajem nikt nie chce zbadać. Według mnie warto - skomentował sprawę dziennikarz.

Beata Czuma
Beata Czuma
Udostępnij artykuł:

- Ja znowu w prokuraturze. Sprawa reklamowania alkoholu. Badania psychiatryczne. Że też rządzących moim krajem nikt nie chce zbadać. Według mnie warto - poinformował w poniedziałek na Twitterze Tomasz Lis. Po kilku godzinach były naczelny "Newsweeka" napisał, że jest już po badaniach. "Zbadali mnie dziś psychiatrycznie. Myślę, że zdałem. I nadal jestem na żywo". Do wpisu publicysta załączył zdjęcie swojej najnowszej książki na tle siedziby Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Badania psychiatryczne mają związek z zarzutem złamania ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, który prokuratura postawiła Tomaszowi Lisowi 14 kwietnia tego roku. Chodzi o reklamę wódek, brandy, whisky i likierów, którą zamieszczono w dodatku do „Newsweeka”. Reklama pokazywała logo producenta, nazwy i ceny przedstawianych napojów oraz linki do oferujących je sklepów internetowych. Redaktorem naczelnym "Newsweeka" Tomasz Lis był od wiosny 2012 r. do maja ubiegłego roku.

Postępowanie w tej sprawie podjęła Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów na podstawie zawiadomienia złożonego przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Tomasz Lis: Witamy w ZSRR

- W związku z postawionym mi absurdalnym zarzutem i z faktem, że byłem leczony neurologicznie (cztery udary), pani prokurator skierowała mnie na obowiązkowe badania psychiatryczne. Oczywiście pójdę (nie wiem, czy będzie to świadczyło o zdrowiu psychicznym czy przeciwnie). Witamy w ZSRR - pisał wówczas dziennikarz.

Tomasz Lis nie przyznał się do winy. Za naruszenie zakazu reklamy mocnych alkoholi, zapisanego w Ustawie o wychowaniu w trzeźwości i o przeciwdziałaniu alkoholizmowi, grozi grzywna wynosząca do 10 do 500 tys. zł.

Wojewódzki i Palikot skazani za nielegalną reklamę alkoholi

Tydzień temu okazało się, że warszawski sąd skazał Janusza Palikota, Kubę Wojewódzkiego i Tomasza Czechowskiego za reklamowanie alkoholu w internecie. Były poseł Janusz Palikot ma zapłacić 80 tys. zł. Gwiazda TVN Jakub Wojewódzki i ich wspólnik Tomasz Czechowski skazani zostali na grzywny po 70 tys. zł. Poza tym Palikot ma zapłacić ok 9 tys. zł kosztów sądowych, a Wojewódzki i Czechowski po 8 tys. zł.

Sąd nie miał wątpliwości, że złamali ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi publikując w swoich mediach społecznościowych reklamy alkoholi należących do ich firmy, Manufaktury Piwa, Wódki i Wina. Zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury złożył aktywista Jan Śpiewak. Wyrok sądu miał charakter nakazowy i Janusz Palikot już zapowiedział odwołanie od niego.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Naczelni o AI" nowym podcastem Radia ZET. Prowadzi go Marcin Zaborski

"Naczelni o AI" nowym podcastem Radia ZET. Prowadzi go Marcin Zaborski

Wydawnictwo żony Włodzimierza Czarzastego zarobi więcej. Wrosła wycena hotelu w Spale

Wydawnictwo żony Włodzimierza Czarzastego zarobi więcej. Wrosła wycena hotelu w Spale

Tymbark nową kampanią zachęca do codziennego picia soków

Tymbark nową kampanią zachęca do codziennego picia soków

Między słowami, czyli czego dowiedziałem się o mediach z gali Wirtuali [FELIETON]

Między słowami, czyli czego dowiedziałem się o mediach z gali Wirtuali [FELIETON]

Marka Żubr promuje się hasłem "Przy Żubrze nawet jezioro łabędzie da się obejrzeć"

Marka Żubr promuje się hasłem "Przy Żubrze nawet jezioro łabędzie da się obejrzeć"

Krzysztof Bożek odpowiada za marki Armani Beauty i Valentino Beauty w Europie

Krzysztof Bożek odpowiada za marki Armani Beauty i Valentino Beauty w Europie