Słabsze wyniki z rynku pracy odsuwają podwyżki stóp procentowych

Nieco gorsza od oczekiwań dynamika wynagrodzeń w maju oraz kolejny miesiąc lekkiej poprawy na rynku pracy powinny mimo wszystko być powodem do optymizmu.

masz / isb / pr
masz / isb / pr
Udostępnij artykuł:

Ponieważ ubiegłomiesięczny wyskok dynamiki wynagrodzeń wywołały czynniki jednorazowe, czyli wypłata premii w niektórych sektorach gospodarki, to dzisiejsze dane oznaczają po prostu powrót do normalności. Dlatego nie powinny one spowodować niepokoju w Radzie Polityki Pieniężnej (RPP) i wywołać presji na podwyżki stóp.

Niezłe w sumie dane o dynamice wynagrodzeń w maju niewiele zmieniają w spojrzeniu na polską gospodarkę, choć po wczorajszym niespodziewanym wyskoku inflacji do 5% mają działanie kojące i uspokajające. Niewielkie wyhamowanie wzrostu płac jest bowiem zgodne z oczekiwaniami analityków, związanymi z efektem wygaśnięcia czynników jednorazowych czyli przesunięciem wypłat premii w niektórych sektorach polskiej gospodarki. Po wygaśnięciu ich wpływu, tendencje w zakresie płac powróciły po prostu do bardziej łagodnego trendu wzrostowego i obecnie nie należy raczej spodziewać się już spektakularnych skoków tego wskaźnika. Jednak lekkiej poprawy można oczekiwać, ponieważ powoli zaczynamy odczuwać pozytywne efekty podwyżek płac w coraz lepiej funkcjonujących polskich przedsiębiorstwach.

Pozytywną informacją z dzisiejszej publikacji jest także fakt, że nieco niższa dynamika wynagrodzeń pokazuje, iż presja inflacyjna ze strony rynku pracy pozostaje na niskim poziomie, a dotychczasowy wzrost inflacji nie znajduje odzwierciedlenia w żądaniach płacowych. Niweluje lub wręcz likwiduje to ryzyko pojawienia się tzw. efektów drugiej rundy, którego tak bardzo obawiają się przedstawiciele władzy pieniężnej. Niestety w tym kontekście pojawia się również efekt niezbyt pozytywny – wraz ze zwalniającą nieco dynamiką wynagrodzeń wyhamowuje tempo poprawy na rynku pracy.

Wolniejszy wzrost zatrudnienia, który już od pewnego czasu zapowiadały badania koniunktury stał się niestety faktem, a co gorsza jego skala okazała się nieco głębsza od oczekiwań. W ocenie ekspertów ostrożność firm w zatrudnianiu może być spowodowana zarówno tym, że już odczuwają spowolnienie jak i zwiększeniem ich obaw o wzrost w perspektywie średniookresowej. Takie obawy są uzasadnione np. wczorajszymi danymi o inflacji, które oznaczają ujemy realny przyrost płac w maju. To oczywiście źle wróży przyszłej konsumpcji, która jest przecież od kilku kwartałów motorem napędowym naszej gospodarki. Tak więc w konsekwencji rosną obawy o dynamikę PKB.

Pozytywnym aspektem wyhamowania wzrostu płac i zatrudnienia jest schłodzenie rozbudzonych wczorajszymi danymi o inflacji oczekiwań na podwyżki stóp procentowych. Na pewno ułatwią także najbliższą, lipcową decyzję RPP, która zapowiedziała na początku maja przerwę w zacieśnianiu polityki monetarnej. W efekcie najbliższa podwyżka nastąpi nie wcześniej niż we wrześniu – w sierpniu Rada nie ma posiedzenia decyzyjnego. Jednak zapowiadane zahamowanie wzrostu inflacji w II połowie roku może spowodować znacznie dłuższą przerwę – nawet do końca roku.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze opinie ekspertów.

"Wyraźnie poniżej oczekiwań wypadły dane z sektora przedsiębiorstw. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 4,1% r/r (oczekiwano 5,4%), natomiast zatrudnienie 3,6% r/r (oczekiwano 3,8%). Po jednomiesięcznym 'wyskoku' do długookresowego trendu powróciła dynamika wynagrodzeń, zmniejszając obawy o ujawnienie się efektów drugiej rundy. Wolniejszy wzrost zatrudnienia już wcześniej zapowiadały badania koniunktury wśród przedsiębiorstw, jednak jego skala jest głębsza niż można było oczekiwać. Taka ostrożność firm w zatrudnianiu może być spowodowana zarówno tym, że już odczuwają spowolnienie jak i zwiększeniem obaw o wzrost w średnim okresie. Takie obawy są uzasadnione choćby dlatego, że uwzględniając wczorajsze dane o inflacji (5% r/r) otrzymujemy ujemy realny przyrost płac w maju, co źle wróży spożyciu prywatnemu w kolejnych miesiącach, a w konsekwencji także dynamice PKB. Te chłodne dane na pewno studzą rozbudz one wczoraj oczekiwania na podwyżki stóp procentowych i ułatwią RPP wytrwanie w decyzji o przerwie w zacieśnianiu polityki monetarnej. Podtrzymujemy opinię, że najbliższa podwyżka nastąpi nie wcześniej niż na przełomie roku" - ekonomista banku BGK Tomasz Kaczor.

"Maj przyniósł zaskakujący powrót dynamiki płac z 5,9% r/r w poprzednim miesiącu w okolice 4% r/r (sporo poniżej konsensusu rynkowego), czyli zbliżonej do poprzednich miesięcy. Głęboki spadek płac w ujęciu miesięcznym (o 3,2% m/m – znacznie głębszy od przeciętnego wzorca sezonowego) sugeruje, że kwietniowy wyskok dynamiki płac był zjawiskiem jednorazowym, związanym w głównej mierze z wysokimi wypłatami premii w sektorze górniczym, jak również częściowo w przetwórstwie przemysłowym. Nie mniej jednak kolejne miesiące mogą przynieść kolejny, tym razem trwalszy skok w górę dynamiki wynagrodzeń ze względu na fakt stopniowego wchodzenia w życie podwyżek płac w dużych przedsiębiorstwach w związku z narastającą presją płacową ze strony związków zawodowych, napędzaną rosnącymi oczekiwaniami inflacyjnymi (wzrost inflacji do 5% r/r w maju z pewnością znajdzie odzwierciedlenie w dalszym wzroście oczekiwań inflacyjnych go spodarstw domowych). Jeśli chodzi o zatrudnienie, maj przyniósł stabilizację liczby zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw (0,0% m/m), co przełożyło się na spadek rocznej dynamiki do 3,6% r/r wobec 3,9% r/r w kwietniu. Wolniejsze tempo wzrostu zatrudnienia związane jest z głównie z efektem spadku tempa przyrostu zatrudnienia w sektorze przetwórczym ze względu na wyraźny spadek dynamiki zamówień eksportowych. W dalszej części roku rolę popytu zewnętrznego jako głównego stymulanta kreacji zatrudnienia w Polsce powinien stopniowo przejmować popyt krajowy (zarówno konsumpcja jak i odradzające się stopniowo inwestycje prywatne), co nie powinno dopuścić do głębszego załamania dynamiki zatrudnienia. Majowe dane z rynku pracy przyniosły istotny spadek realnej dynamiki funduszu płac – do 2,8% r/r z 5,2% r/r w kwietniu. Dzisiejsze zaskakująco słabe dane z rynku pracy mają zdecydowanie 'gołębi' charakter i tym samym wspierają sc! enariusz braku podwyżki stóp na najbliższym posiedzeniu RPP. Ewentualnej kontynuacji zacieśnienia monetarnego spodziewamy się dopiero na jesieni" - ekonomista Banku Pekao SA Piotr Piękoś.

"Wyhamowanie wzrostu płac w maju, jest, zgodnie z naszymi przypuszczeniami, efektem wygaśnięcia czynników jednorazowych związanych z przesunięciem wypłat premii w niektórych sektorach polskiej gospodarki. Po wygaśnięciu ich wpływu tendencje w zakresie płac powróciły do bardziej łagodnego trendu wzrostowego. Po uwzględnieniu inflacji, realna dynamika płac ponownie była ujemna (-0,9% r/r), co wskazuje na spadek realnej siły wynagrodzeń. Presja inflacyjna ze strony rynku pracy utrzymuje się wciąż na niskim poziomie, a dotychczasowy wzrost inflacji nie znajduje odzwierciedlenia w wyższych żądaniach płacowych. Ryzyko pojawienia się tzw. efektów drugiej rundy nie jest więc wysokie. Tym bardziej, że wyhamowuje również tempo poprawy na rynku pracy. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło w skali miesiąca o 0,4 tys. etatów, a jego roczna dynamika wyhamowała do 3,6% r/r z 3,9% r/r w kwietniu, podczas gdy rynek spodziewał się wzrost u o 3,8% r/r. Wskazuje to, iż przedsiębiorstwa mniej agresywnie zwiększają zatrudnienie w ostatnich miesiącach. Dane te są przeciwwagą dla opublikowanego wczoraj znacznie wyższego od oczekiwań odczytu majowej inflacji. Wskazują bowiem, że presja inflacyjna ze strony popytu nie jest silna, a ryzyko pojawienia się efektów drugiej rundy nie narasta. W takich okolicznościach RPP może wstrzymać się z kolejnymi podwyżkami w najbliższych miesiącach, obserwując bieżące tendencje w gospodarce. W naszej ocenie podwyżka stóp o 25 bps możliwa jest pod koniec tego roku i w grudniu br. stopa referencyjna ukształtuje się na poziomie 4,75%" - ekonomista Banku Millennium Grzegorz Maliszewski.

"Maj przyniósł wyhamowanie rocznej dynamiki płac w sektorze przedsiębiorstw w porównaniu do kwietnia, czemu sprzyjała relatywnie wysoka baza odniesienia z poprzedniego roku. Stosunkowo duża skala spowolnienia wynika też ze znacznego zawyżenia kwietniowego odczytu przez wypłaty części premii rocznych w tym miesiącu. Pomimo utrzymania się majowego tempa wzrostu płac w ujęciu nominalnym na solidnym poziomie, dynamika realnych wynagrodzeń nadal pozostaje rozczarowująco niska (w maju spadek o 0.9%r/r). Majowy odczyt wskazuje, że w dalszym ciągu presja na wzrost wynagrodzeń w polskiej gospodarce pozostaje ograniczona, co warunkuje sytuacja na rynku pracy i ograniczanie kosztów przez przedsiębiorstwa. Wbrew trendom sezonowym, maj przyniósł spadek liczby zatrudnionych o ok. 0.5 tys. osób. Słabsze od oczekiwań dane z rynku pracy zwiększają niepewność co do perspektyw polskiej gospodarki i wpisują się w nasze oczekiwania, że, pomimo wysokiej inf lacji w maju, w lipcu stopy procentowe pozostaną bez zmian. Wciąż oczekujemy, że Rada zdecyduje się na jeszcze jedną podwyżkę stóp procentowych w drugiej połowie roku. Prognozujemy, że poziom stóp procentowych na koniec 2011 roku wyniesie 4.75%. " - ekonomistka Banku BPH Kaja Retkiewicz-Wijtiwiak.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Polsat Media bez wyłączności na sprzedaż reklam w Republice. Jest nowa umowa

Polsat Media bez wyłączności na sprzedaż reklam w Republice. Jest nowa umowa

Grupa Polsat Plus przekaże 575 tys. zł dla olimpijczyków

Grupa Polsat Plus przekaże 575 tys. zł dla olimpijczyków

Rainbow Tours chwali się rezerwacją wycieczek. Wzrosty przed atakiem USA na Iran

Rainbow Tours chwali się rezerwacją wycieczek. Wzrosty przed atakiem USA na Iran

Irańczyk wycofał się z zarzutów wobec reporterki TVP Info

Irańczyk wycofał się z zarzutów wobec reporterki TVP Info

Orły ponownie w TVP. Z nowym prowadzącym

Orły ponownie w TVP. Z nowym prowadzącym

Friz reklamuje KFC. W kampanii specjalne menu

Friz reklamuje KFC. W kampanii specjalne menu