Saatchi&Saatchi IS ze wzrostem wpływów krajowych i zysku operacyjnego. Liczy na dalsze synergie w Publicis Groupe

W ub.r. agencja reklamowa Saatchi&Saatchi IS zanotowała spadek przychodów o 0,9 proc. do 104,78 mln zł oraz zysku netto z 4,63 do 3,01 mln zł. Wzrosły natomiast jej wpływy w kraju oraz wynik operacyjny. - Spodziewane są dalsze synergie wynikające z bliższej współpracy z innymi lokalnymi spółkami grupy Publicis, w szczególności z agencjami mediowymi oraz w obszarze creative/content - zapowiada zarząd agencji.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Przychody Saatchi&Saatchi IS z kraju zwiększyły się z 50,06 mln zł w 2017 roku do 56,08 mln zł w ub.r., a wpływy z zagranicy zmalały z 55,61 do 48,7 mln zł. Według sprawozdania zamieszczonego właśnie w KRS agencja w ub.r. wprowadziła nową strategię „Think human, search data, use technology” mającą na celu digitalizację oferty kreatywnej firmy.

- Powołano nową rolę digital growth director odpowiadającą za proces akceleracji nowych rozwiązań w agencji. Spółka rozwija także szerzej ekspertyzę tworzenia strategii, ekosystemów mediowych, kreacji i produkcji contentowych na całej ścieżce „customer journey”. Rozpoczęła także proces pracy nad transformacją digitalową marki Mercedes w ramach sieci Publicis Emil. Rozszerza ofertę działu Design o nowe talenty 3D i motion design, pozwalające na tworzenie bardzo wysokiej jakości contentu - wyliczono.

W ub.r. zakończono fuzję agencji Saatchi&Saatchi i Interactive Solutions rozpoczętą jesienią 2013 roku. Firma należy do koncernu marketingowego Publicis Groupe, jej bezpośrednim właścicielem jest holenderska spółka Publicis Groupe Holdings.

W ub.r. przychody Saatchi&Saatchi IS w ramach grupy kapitałowej Publicis Groupe wyniosły 21,81 mln zł, z czego 9,59 mln zł od Saatchi & Saatchi Group Limited. Natomiast w obrębie tego koncernu agencja wydała w ub.r. 20,08 mln zł, w tym 11,21 mln zł na zakup usług w polskiej spółce Prodigious, działającej od 2017 roku.

Koszty 6 proc. w dół, wynik operacyjny 6,1 mln zł w górę

Koszty operacyjne Saatchi&Saatchi IS w ub.r. wyniosły 99,86 mln zł, co wobec 106,8 mln zł rok wcześniej oznacza spadek o 6,5 proc. Wydatki na usługi obce zmalały z 57,87 do 54,06 mln zł, na wynagrodzenia - z 37,38 do 34,92 mln zł, a na ubezpieczenia społeczne i inne świadczenia pracownicze - z 6,46 do 5,64 mln zł.

W ub.r. przeciętne zatrudnienie w agencji wynosiło 323,75 etatów, wobec 394,98 etatów rok wcześniej. Pod koniec czerwca br. nastąpiły zmiany w zarządzie: odwołani zostali Thomas Barbusse i Justin Billingsley, a nowymi członkami zostali Jarosław Ziębiński i David Clark.

Natomiast koszty zużycia materiałów i energii poszły w górę z 1,41 do 3,33 mln zł, a amortyzacji - z 672,3 do 713,5 tys. zł.

Przełożyło się to na wzrost wyniku sprzedażowego z 1,12 mln zł straty do 4,92 mln zł zysku i operacyjnego z 1,2 mln zł straty do 4,92 mln zł zysku. Natomiast na sporym spadku zysku netto - z 5,63 do 3,01 mln zł - zaciążyły brak w ub.r. zysku z rozchodu aktywów finansowych (rok wcześniej ten zysk wyniósł 8,02 mln zł) oraz 1,17 mln zł zapłaconego w ub.r. podatku dochodowego (w 2017 roku nakłady w tym zakresie były ujemne, wyniosły -299,1 tys. zł).

Saatchi&Saatchi IS stawia na synergie w ramach Publicis Goupe i e-commerce

Zarząd Saatchi&Saatchi IS w sprawozdaniu stwierdził, że spodziewa się dalszych synergii wynikających z bliższej współpracy z innymi spółkami zależnymi Publicis Groupe w Polsce, zwłaszcza z agencjami mediowymi oraz w obszarze creative/content. - Synergie powinny być widoczne zarówno na poziomie kosztów jak przychodów, większego przepływu zasobów między spółkami, wymiany doświadczeń oraz wspólnej pracy przy pozyskiwaniu nowych klientów - wyliczono.

Za najbardziej perspektywiczny obszar kierownictwo agencji uważa „usługi eksportowe związane z tworzeniem i zarządzaniem treści e-commerce oraz ich dostarczaniem na platformy marketplace na rynkach międzynarodowych”.

- Ten obszar będzie nadal rozwijany pod submarką Publicis Commerce, która skupia międzynarodowych klientów e-commerce i digital grupy Publicis w Polsce. Rozwijany będzie zarówno w odniesieniu do klientów obsługiwanych bezpośrednio jak i poprzez inne spółki i struktury biznesowe sieci Publicis na świecie takie jak: Publicis.Sapient, Publicis Media Commerce, Digitas, z którymi nawiązano współpracę w 2018 r. - zapowiedziano.

- Planowane jest dalsze rozwijanie kompetencji e-commerce: poszerzenie ich o analitykę danych oraz projekty konsultingowe takie jak: optymalizację SEO na stronach retailerów, panele badawcze, audyty R&R, audyty produktów na e-półkach, shopper journey research, doradztwo związane z tworzeniem contentu typu „voice ready”. Spółka rozwija narzędzia do automatycznej i półautomatycznej syndykacji treści, zautomatyzowanej budowy contentu oraz PIM – wszystkie te funkcje integrowane są w postaci autorskiej platformy „eContent Suite” łączącej dotychczas stworzone narzędzia wew. wspierające usługi e-commerce agencji - wyliczył zarząd.

Natomiast jako czynniki ryzyka wymienił regulacje zmierzające do wzrostu kosztów pracy, zwiększenie liczby przetargów związanych z pojedynczymi kampaniami reklamowymi kosztem długookresowej współpracy oraz niskie bariery wejścia na rynek konkurencji, w szczególności w obszarze kreatywnym.

grafika

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu
Materiał reklamowy

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP