Robert De Niro chce Martina Scorsese. “Bardzo czekam na ten projekt”

Robert De Niro jest przekonany, że już niebawem spotka się na planie z Martinem Scorsese, Joe Pescim i Alem Pacino.

mniej / megafon.pl / zero
mniej / megafon.pl / zero
Udostępnij artykuł:

Od kilku już lat panowie planują nakręcić wspólnie film "The Irishman", jednak początku prac nadal nie widać. Mimo to De Niro zapewnia, że obraz powstanie. Przypomnijmy, że aktor ma wcielić się w postać Franka "The Irishmana" Sheerana, mafijnego zabójcy podejrzewanego o zamordowanie Jimmy'ego Hoffy - jednego z przywódców Międzynarodowego Związku Transportowców.

- Owszem, próbujemy coś z tym zrobić od paru lat, w końcu kiedyś nam się uda - oznajmił De Niro. - Film jest oparty o książkę "I Heard You Paint Houses" Charlesa Brandta. Bardzo czekam na ten projekt i wierzę, że go zrobimy. Robimy wszystko, aby go nakręcić.

Przypomnijmy, że każdy z wymienionych panów - De Niro, Scorsese, Pesci i Pacino - ma doświadczenie w kinie gangsterskim. Duet De Niro-Scorsese ma na koncie takie klasyki, jak "Chłopcy z ferajny" i "Kasyno".

Dorobek Roberta De Niro zamyka obraz "Legendy ringu".

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu
Materiał reklamowy

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP