PKP PLK zamierza zmniejszyć koszty o 250 mln zł

PKP Polskie Linie Kolejowe pracują nad nowym cennikiem dostępu do infrastruktury kolejowej na najbliższe trzy lata. Pierwszy projekt został odrzucony przez Urząd Transportu Kolejowego. Powód – brak planu restrukturyzacji kosztów oraz nieuzasadnione podwyżki. PKP PLK szuka więc oszczędności. Zamierza zmniejszyć koszty o 250 mln zł. Wraz z nową propozycją cennika spółka przedstawi też prognozy stawek na najbliższe trzy lata.

Newseria / pr
Newseria / pr
Udostępnij artykuł:

 – Badamy w chwili obecnej wszystkie argumenty, które przedstawił prezes Urzędu Transportu Kolejowego. Wszystkim nam chodzi o to samo, żeby rynek transportu kolejowego jak najbardziej się rozwijał – mówi Andrzej Pawłowski, wiceprezes PKP PLK.

Zaproponowany przez spółkę w marcu cennik przewidywał wzrost średniej sieciowej stawki o 3,7 proc. Urząd Transportu Kolejowego uznał, że brakuje uzasadnienia dla takiego wzrostu. Ponadto Urząd skrytykował, że zarządca infrastruktury nie przedstawił analizy skutków proponowanej podwyżki dla rynku kolejowego.

Prognoza stawek za dostęp do infrastruktury na najbliższe lata to coś, o co od dawna zabiega branża. Przewoźnicy oczekują, że PKP PLK przedstawi wiążące plany, które pozwolą na opracowanie wieloletniej strategii.

 – Mamy pierwszą prognozę. Przedstawimy ją z nową propozycją cennika na trzy najbliższe lata, żeby rynek otrzymał sygnał, jak te stawki będą wyglądały – zapewnia Pawłowski.

Urząd Transportu Kolejowego wyraźnie podkreślił, że w nowej propozycji cennika oczekuje również planu restrukturyzacji kosztów PKP PLK.

 – Prowadzimy restrukturyzację związaną np. z oszczędnościami na etapie zakupów. Chcemy tu uzyskać ok. 10 proc. oszczędności. Założyliśmy sobie dość ambitny plan, żeby łącznie zaoszczędzić na kosztach ok. 250 mln zł – mówi Pawłowski.

Takie oszczędności spółka uwzględniła przy kalkulacji nowych stawek. To oznacza, że jeśli nie uda się ich wypracować, to PKP PLK będzie ponosić straty.

Redukcja będzie dotyczyła również liczby zatrudnionych osób. Jest już realizowany program dobrowolnych odejść. Pawłowski podkreśla, że w przyszłości redukcja zatrudnienia będzie wiązała się przede wszystkim z automatyzacją prowadzenia ruchu pociągów. Tym obecnie zajmuje się tym ok. 60 proc. zatrudnionych w spółce pracowników. Według niego jest to jednak proces długotrwały i wymagający dużych nakładów inwestycyjnych. Pawłowski przewiduje, że znaczną redukcję zatrudnienia w obszarze prowadzenia ruchów uda się przeprowadzić dopiero za 15-20 lat.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nie tylko Krzyśki. Krzysztof Stanowski reklamuje sponsora Kanału Zero

Nie tylko Krzyśki. Krzysztof Stanowski reklamuje sponsora Kanału Zero

Od teraz DDB Warszawa to TBWA Warsaw

Od teraz DDB Warszawa to TBWA Warsaw

TOP influencerów. Wśród liderów Macioseu i Doda, nisko Wersow, Żugaj i Wojewódzki

TOP influencerów. Wśród liderów Macioseu i Doda, nisko Wersow, Żugaj i Wojewódzki

Twórca kanału z modlitwami znika na dłużej. "To nie oznacza zatrzymania Teobańkologii"

Twórca kanału z modlitwami znika na dłużej. "To nie oznacza zatrzymania Teobańkologii"

Koncepcja artystyczna 19. Mastercard OFF CAMERA
Materiał reklamowy

Koncepcja artystyczna 19. Mastercard OFF CAMERA

Przemówienia Trumpa i Netanjahu w irańskiej telewizji. Po ataku hakerów

Przemówienia Trumpa i Netanjahu w irańskiej telewizji. Po ataku hakerów