Państwowa spółka oskarża dziennikarzy Onetu. Chce 100 tys. zł

Totalizator Sportowy skierował prywatny akt oskarżenia wobec Marcina Terlika i Szymona Piegzy z Onetu. Chodzi o ich artykuł na temat przebiegu konkursu do zarządu spółki.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Państwowa spółka oskarża dziennikarzy Onetu. Chce 100 tys. zł

Działania prawne Totalizatora Sportowego dotyczą artykułu „To on zapłacił za aferę w Totalizatorze. Znamy kulisy jego zatrudnienia” opublikowanego na Onecie 17 października ub.r. W tekście Marcin Terlik i Szymon Piegza przedstawili relacje czterech uczestników ogłoszonego wiosną ub.r. konkursu na członków zarządu tej firmy.

Według ich relacji członkowie rady nadzorczej Totalizatora Sportowego z każdym z kandydatów w konkursie rozmawiali jedynie 10 minut, zadając dwa ogólnikowe pytania. Mogło to wskazywać, że cała procedura była iluzoryczna.

Akt oskarżenia z art. 212 Kodeksu karnego

Jak podał w czwartek Onet, jesienią ub.r. Totalizator Sportowy skierował przeciw autorom tekstu prywatny akt oskarżenia, z art. 212 Kodeksu karnego. Firma domaga się zapłacenia jej 100 tys. zł nawiązki. Pismo przygotowano na początku listopada, gdy spółką jako pełniący obowiązki prezesa kierował Mariusz Błaszkiewicz.

W październiku ub.r. stanowisko prezesa Totalizatora Sportowego stracił Rafał Krzemień. W styczniu szefową firmy została Beata Stelmach.

Pełnomocnikiem spółki w sprawie wytoczonej dziennikarzom Onetu jest kancelaria adwokacka Artura Wdowczyka. – Totalizatorze puknij się w głowę. Oskarżasz dziennikarzy za tekst, po którym został wyrzucony twój prezes? I bierzesz mec. Wdowczyka, który zarabiał krocie za PiS, m.in. reprezentował Jacka Kurskiego, który chciał mnie wsadzić do paki? – spytał na platformie X dziennikarz Onetu Kamil Dziubka.

– Proszę kolegów dziennikarzy o wsparcie. Nie może być tak, że mecenas żyjący z oskarżania dziennikarzy za PiS zarabia wciąż na tym samym – dodał. – Ręce opadają. Czyli PiS-owskie kancelarie,które przez lata pasły się na państwowych spółkach dalej je reprezentują? – skomentował Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej”.

– Totalizatorowi nie spodobała się publikacja Onetu. Więc zatrudnił mecenasa, który za rządów PiS pomagał politykom i „menadżerom” tej opcji ścigać dziennikarzy. I użył przepisów, które pozwalają za słowa- nawet prawdziwe- wsadzić do więzienia – zwróciła uwagę Bianka Mikołajewska z TVP. – Pięknie – ironizowała.

– Politycy różnych opcji wielokrotnie deklarowali, że zlikwidują art. 212 (a przynajmniej, że zmienią artykuły 212 i 213 tak, by za napisanie/ powiedzenie publicznie prawdy nie groziło więzienie) – przypomniała.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Allegro znów chce skupować akcje. Wyłoży ponad 1,5 mld zł

Allegro znów chce skupować akcje. Wyłoży ponad 1,5 mld zł

YOC wchodzi na ekrany TV. Pierwszym klientem Electrolux

YOC wchodzi na ekrany TV. Pierwszym klientem Electrolux

KRRiT tłumaczy decyzję po wniosku Republiki ws. MUX-8. "Nie przyciąga nadawców"

KRRiT tłumaczy decyzję po wniosku Republiki ws. MUX-8. "Nie przyciąga nadawców"

Jawny Lublin z nagrodą Stowarzyszenia Gazet Lokalnych

Jawny Lublin z nagrodą Stowarzyszenia Gazet Lokalnych

Planowanie – podstawą nowoczesnej produkcji: FAKT CZY MIT
Materiał reklamowy

Planowanie – podstawą nowoczesnej produkcji: FAKT CZY MIT

Dzieci w UE dłużej pod ochroną przed wykorzystywaniem w internecie. W oczekiwaniu na stałe przepisy

Dzieci w UE dłużej pod ochroną przed wykorzystywaniem w internecie. W oczekiwaniu na stałe przepisy