Nowe przepisy w USA. Kraj musi opuścić 60 pracowników chińskich mediów rządowych

Amerykańska administracja nałożyła nowe ograniczenia na działające w USA chińskie media uznane za propagandowe narzędzia Pekinu. Zgodnie z nimi w lokalnych redakcjach agencji Xinhua, serwisu CGTN, China Radio i dziennikach „China Daily” oraz „The People's Daily” nie może w sumie pracować więcej niż 100 chińskich obywateli. To oznacza, że około 60 pracowników tych mediów będzie musiało opuścić Stany Zjednoczone.

ps
ps
Udostępnij artykuł:
Nowe przepisy w USA. Kraj musi opuścić 60 pracowników chińskich mediów rządowych
Donald Trump, fot. materiały prasowe

W lutym br. administracja USA podjęła pierwsze zdecydowane kroki skierowane przeciwko chińskim mediom działającym w tym kraju. Biały Dom uznał pięciu wydawców i nadawców za organizacje pracujące dla władz w Pekinie. Na liście są agencja Xinhua, serwis CGTN, China Radio i dzienniki „China Daily” oraz „The People's Daily”.

Na media te nałożono dodatkowe obowiązki informacyjne które dotyczą placówek dyplomatycznych w USA. Decyzja USA zbiegła się w czasie z cofnięciem przez chińskie władze akredytacji trzem dziennikarzom „The Wall Street Journal”.

Tylko 100 pracowników

Teraz w USA wprowadzono dodatkowe ograniczenia dotyczące wymienionych wcześniej chińskich mediów. Zgodnie z nimi we wszystkich wspomnianych firmach nie może pracować w sumie więcej niż 100 obywateli Chin.

W pięciu organizacjach objętych restrykcjami obecnie jest zatrudnionych 160 Chińczyków. Nowe przepisy oznaczają więc, że do 13 marca br. (kiedy regulacje wchodzą w życie) 60 pracowników będzie musiało opuścić Stany Zjednoczone.

Przedstawiciele amerykańskiego Departamentu Stanu zaznaczają, że wyboru pracowników którzy wyjadą z USA mają dokonać samodzielnie szefostwa objętych ograniczeniami mediów, mogą być wśród nich menedżerowie, dziennikarze czy też pracownicy administracyjni.

Zemsta za „The Wall Street Journal”

Oficjalnie Biały Dom zaprzecza że podjęte działania skierowane przeciwko chińskim mediom są zemstą za wspomniane wcześniej wydalenie z Chin trojga dziennikarzy tamtejszej redakcji „The Wall Street Journal”. Odmówili oni przeprosin za tekst w którym Chiny zostały określone jako „prawdziwy chory człowiek Azji” w kontekście epidemii koronawirusa.

Jednak wypowiedź Mike’a Pompeo, sekretarza stanu USA może sugerować że jest inaczej. - Naszym celem jest wzajemność. We wszystkich obszarach stosunków USA-Chiny staramy się stworzyć od dawna równe szanse. Mamy nadzieję, że to działanie zachęci Pekin do przyjęcia bardziej sprawiedliwego i wzajemnego podejścia do prasy amerykańskiej i zagranicznej w Chinach - stwierdził Pompeo.

Jednocześnie administracja USA zapewniła, że nie będzie ingerować w dziennikarską swobodę chińskich mediów w zakresie zbierania przez nich informacji czy też publikowania konkretnych treści.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nagrody Mariusza Waltera przyznane. Specjalny laur dla dziennikarza Polsat News

Nagrody Mariusza Waltera przyznane. Specjalny laur dla dziennikarza Polsat News

Dlatego Orban wziął na cel tabloid "Blikk"

Dlatego Orban wziął na cel tabloid "Blikk"

Dług ciąży, streaming nie zapełnia luki po telewizji. Dlatego właściciel TVN jest sprzedawany

Dług ciąży, streaming nie zapełnia luki po telewizji. Dlatego właściciel TVN jest sprzedawany

Top 15. Najbardziej opiniotwórcze media stycznia w Polsce

Top 15. Najbardziej opiniotwórcze media stycznia w Polsce

Nie żyje Adam Kochanowski. Prowadził kultowy program "Podaj łapę"

Nie żyje Adam Kochanowski. Prowadził kultowy program "Podaj łapę"

Rekord Erli: 1,8 mld obrotu i sześciokrotna przewaga nad rynkiem

Rekord Erli: 1,8 mld obrotu i sześciokrotna przewaga nad rynkiem