Po kolejnych kontrowersyjnych filmach YouTube odcina Logana Paula od przychodów reklamowych

Serwis YouTube zdecydował o czasowym wstrzymaniu emisji reklam przy filmikach popularnego yutubera Logana Paula. Powodem tej decyzji jest opublikowanie ostatnio przez twórcę kontrowersyjnych nagrań, choć wcześniej Paul zapowiadał że nie będzie zamieszczał na swoim kanale treści niezgodnych z regulaminem YouTube’a. Restrykcje mogą kosztować youtubera ponad milion dolarów miesięcznie.

ps
ps
Udostępnij artykuł:

Logan Paul należy do najpopularniejszych twórców na YouTube, jego kanał w serwisie posiada obecnie ponad 16,5 mln subskrybentów. 22-letni twórca publikuje na nim głównie daily vlogi oraz filmy o charakterze humorystycznym.

W sylwestra ub.r. Logan Paul zamieścił film z japońskiego lasu Aokigahara u podnóża góry Fuji, zwanego także „lasem samobójców” ze względu na liczne akty samobójstw w tym miejscu. Twórca sfilmował z bliskiej odległości jednego z samobójców i włączył tę scenę do opublikowanego materiału.

Ukarany twórca przeprosił za zamieszczenie krytykowanego filmiku i obiecał, że w przyszłości na jego kanale nie będą się pojawiały podobne treści. Stało się jednak inaczej. Na początku lutego br. Logan Paul zamieścił kolejny kontrowersyjny materiał, w którym youtuber m.in. maltretuje umierającą rybkę oraz próbuje za pomocą elektrycznego paralizatora wskrzesić martwe szczury.

Tym razem YouTube postanowił zastosować bardziej dotkliwe sankcje wobec niesłownego twórcy. W komunikacie serwis poinformował, że postanowił czasowo wstrzymać emisję jakichkolwiek reklam przy filmach publikowanych na kanale Logana Paula.

Jako oficjalny powód swojej decyzji YouTube podał „nieodpowiednie zachowanie” twórcy mogące godzić we wrażliwość innych użytkowników platformy, a także złamanie regulaminu obowiązującego w serwisie.

Według firmy SocialBlade zajmującej się monitorowaniem platform społecznościowych kara nałożona na Logana Paula może go kosztować ok. 1,2 mln dol. miesięcznie.

Zachodnie media technologiczne zwracają uwagę na to, że wprowadzając kolejne restrykcje wobec kontrowersyjnego twórcy YouTube chciał przede wszystkim dać jasny sygnał reklamodawcom, że nie zamierza nadwerężać ich reputacji przez promowanie marek obok materiałów budzących kontrowersje i oburzenie. Tym bardziej, że w przeszłości takie wypadki już się zdarzały, m.in. w marcu ub.r. gdy klika firm wycofało swoje reklamy przy filmach promujących ekstremizm i terroryzm oraz w listopadzie, gdy z kolei okazało się że reklamy pojawiały się w towarzystwie treści wykorzystującej dziecięcą ciekawość do szerzenia przemocy i pornografii.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

"Zatrudniali dziesiątki osób, bo ruch rósł". Czy redakcje nadal potrzebują SEO-wców?

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]

Normalne okładki dziś oburzają. A przecież było o wiele gorzej [OPINIA]

W TVP Nauka powtórki serialu paradokumentalnego. "Zapchajdziura"

W TVP Nauka powtórki serialu paradokumentalnego. "Zapchajdziura"

Nowa aktualizacja Google Discover. Więcej newsów, mniej clickbaitów

Nowa aktualizacja Google Discover. Więcej newsów, mniej clickbaitów

"X Factor" nie wróci do TVN. Wpis w socialach okazał się wabikiem

"X Factor" nie wróci do TVN. Wpis w socialach okazał się wabikiem

Duże zmiany w marketingu Polkomtela. Nowa szefowa, odchodzi czwórka dyrektorów

Duże zmiany w marketingu Polkomtela. Nowa szefowa, odchodzi czwórka dyrektorów