Grupa Lotos: 'znaczny' wzrost przychodów w 2011 r.

Grupa Lotos spodziewa się istotnego zwiększenia przychodów w 2011 roku w związku ze wzrostem przerobu ropy do 7,5-8,0 mln ton, poinformował w czwartek prezes spółki Paweł Olechnowicz.

masz / isb / pr
masz / isb / pr
Udostępnij artykuł:

"W 2011 roku znacznie wzrosną przychody ze względu na wzrost przerobu ropy do 7,5-8,0 mln ton" - powiedział Olechnowicz w czasie posiedzenia sejmowej Komisji Skarbu Państwa. Według niego, to znacznie wzmocni pozycję grupy w regionie.

Olechnowicz podkreślił, że w przyszłym roku firma zachowa płynność, "zdrową" pozycją finansową, a także odnotuje spadek wskaźnika długu do kapitału.

"Cały kompleks 10+ już na początku 2011 roku powinien pracować na dobrych parametrach" - powiedział też prezes.

Grupa Lotos planuje oddać instalację łagodnego hydrokrakingu (MHC) do 10 października, a do końca tego roku - instalację odasfaltowania rozpuszczalnikowego (ROSE), ostatni element programu 10+.

Cały program 10+ ma doprowadzić do zwiększenia nominalnych zdolności przerobu ropy naftowej do 10,5 mln t rocznie (z wyjściowego poziomu 6,0 mln ton).

Grupa Lotos miała 603,05 mln zł skonsolidowanej straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej w I poł. 2010 roku wobec 118,97 mln zł zysku rok wcześniej. Skonsolidowane przychody wyniosły 8658,74 mln zł wobec 6164,50 mln zł rok wcześniej.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu
Materiał reklamowy

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP