Google: Staramy się pokazać użytkownikowi to, czego szuka

Po decyzji Komisji Europejskiej nakładającej na Google rekordową w historii Unii karę finansową za praktyki monopolistyczne koncern zapowiada walkę o jej uchylenie i tłumaczy się ze swojej polityki. - Gdy używasz Google do wyszukiwania produktów staramy się pokazać Ci to, czego szukasz. Taka możliwość nie polega na faworyzowaniu nas czy jakiejkolwiek innej witryny lub sprzedawcy - zapewnia Kent Walker, wiceprezes i główny radca prawny Google.

ps
ps
Udostępnij artykuł:

O swojej decyzji nakładającej na koncern Google karę w wysokości 2,42 mld euro Komisja Europejska poinformowała w poniedziałek wyjaśniając, że jest ona skutkiem praktyk monopolistycznych stosowanych przez Google w segmencie internetowych porównywarek cen.

W swojej decyzji Komisja zobowiązała również spółkę Google do zaprzestania niezgodnych z prawem zachowań w ciągu 90 dni od chwili wydania decyzji i powstrzymania się od wszelkich środków o równoważnym celu lub skutku. W przeciwnym razie firmę czekają dalsze dotkliwe sankcje finansowe.

W odpowiedzi na zarzuty KE w imieniu Google zabrał głos Kent Walker, wiceprezes i główny radca prawny koncernu publikując na firmowym blogu oficjalne stanowisko.

- Robiąc zakupy online chcesz znaleźć interesujące Cię produkty szybko i łatwo. Reklamodawcy chcą te same produkty promować. Dlatego Google wyświetla reklamy zakupowe („shopping ads”), łącząc użytkowników z tysiącami dużych i małych sprzedawców – wyjaśnia Kent Walker. - Uważamy, że decyzja Komisji Europejskiej dotycząca zakupów online nie docenia wartości, jaką niosą ze sobą te szybkie i łatwe połączenia. Chociaż niektóre witryny porównujące produkty chcą, by Google pokazywał je w bardziej widocznym miejscu, nasze dane wskazują, że użytkownicy preferują linki, które kierują ich bezpośrednio do produktu którego potrzebują, a nie do witryn, na których muszą dokonać ponownego wyszukiwania.

Google jest zdania, że jego aktualne wyniki wyszukiwania produktów („shopping ads”) są znacznie bardziej użyteczną i ulepszoną wersją reklam sprzed dekady, które zawierały wyłącznie tekst.

- Wyświetlanie reklam które zawierają zdjęcia, oceny i ceny działa z korzyścią dla nas, naszych reklamodawców, a przede wszystkim dla naszych użytkowników - przekonuje Walker. - Pokazujemy je tylko wtedy, gdy z Waszych opinii wynika, że są one istotne. Tysiące europejskich sprzedawców używa takich reklam by konkurować z większymi firmami  jak Amazon czy eBay.

W dalszej części oświadczenie odnosi się bezpośrednio do zarzutów KE dotyczących ograniczania przez Google wolnej konkurencji.

- Gdy Komisja pyta dlaczego niektóre z serwisów porównujących ceny nie radziły sobie tak dobrze jak inne uważamy, że powinna przyjrzeć się wzrostowi popularności wielu innych witryn w tym czasie - włączając w to platformy takie jak Amazon i eBay – argumentuje Walker. - Ze swoimi narzędziami do porównywania, milionami sprzedawców i szeroką ofertą - od butów po zakupy spożywcze - Amazon jest potężnym konkurentem i stał się miejscem pierwszego wyboru dla wyszukiwań produktowych. Konkurujemy z Amazonem i innymi witrynami zawierającymi wyszukiwania związane z zakupami, pokazując jeszcze bardziej użyteczne informacje o produktach. Gdy używasz Google do wyszukiwania produktów, staramy się pokazać Ci to, czego szukasz. Taka możliwość nie polega na faworyzowaniu nas czy jakiejkolwiek innej witryny czy sprzedawcy - to rezultat ciężkiej pracy i stałej innowacji, opartej na informacji zwrotnej od użytkowników.

Na koniec główny prawnik Google nie ukrywa, że koncern nie przyjmie gładko decyzji KE i będzie bronił swoich racji. - Biorąc pod uwagę przedstawione fakty, z szacunkiem, ale nie zgadzamy się z ogłoszonymi dzisiaj wnioskami. Dokonamy szczegółowej oceny decyzji Komisji, rozważając odwołanie się od niej i oczekujemy kolejnych możliwości przedstawienia naszych argumentów - zapowiada Walker.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

W telewizji wPolsce24 program o zdrowiu. Ekspertem polityk PiS

W telewizji wPolsce24 program o zdrowiu. Ekspertem polityk PiS

Hakerzy zaatakowali polski szpital. Przejście na papierowy tryb pracy

Hakerzy zaatakowali polski szpital. Przejście na papierowy tryb pracy

Kulisy "GQ Poland". Prezes: nikt nie będzie dokładał do biznesu, żebyśmy realizowali marzenia

Kulisy "GQ Poland". Prezes: nikt nie będzie dokładał do biznesu, żebyśmy realizowali marzenia

Zero.pl po miesiącu. Słowik: naszym zadaniem nie jest walka o wynik

Zero.pl po miesiącu. Słowik: naszym zadaniem nie jest walka o wynik

Koniec samodzielności TVP Wilno. "Jest niepokój"

Koniec samodzielności TVP Wilno. "Jest niepokój"

Szef agencji skazany za reklamę wódki na Instagramie. "To precedensowy wyrok"

Szef agencji skazany za reklamę wódki na Instagramie. "To precedensowy wyrok"