Sklep Play z kontrowersyjnym zapisem w warunkach korzystania. Google może usuwać aplikacje z telefonów użytkowników?

Jeden z zapisów warunków korzystania z usługi Google Play mówi o tym, że Google może usuwać z urządzeń użytkowników szkodliwe aplikacje. Eksperci ds. prywatności zastanawiają się, czy internetowy gigant nie poszedł tutaj o krok za daleko.

km
km
Udostępnij artykuł:
Sklep Play z kontrowersyjnym zapisem w warunkach korzystania. Google może usuwać aplikacje z telefonów użytkowników?

Jak zwrócił uwagę serwis Dark Reading, w warunkach korzystania z należącego do Google sklepu z grami i aplikacjami na urządzenia z systemem Android, w sekcji poświęconej ochronie przed złośliwym oprogramowaniem, znajduje się zapis, zgodnie z którym Google może usunąć z urządzenia użytkownika aplikację, którą uzna za szkodliwą.

Dokładnie zapis ten brzmi następująco:

"Jeśli będziemy mieli pewność, że aplikacja jest szkodliwa dla urządzeń, danych lub użytkowników, możemy ją usunąć lub zablokować jej instalację."

##NEWS https://www.wirtualnemedia.pl/google-siec-reklamowa-pozew-departament-sprawiedliwosci-usa,7169715194407041a ##

Wśród niektórych ekspertów ds. prywatności tego typu ostrzeżenie zawarte w regulaminie sklepu z aplikacjami wywołuje zdziwienie. Zdaniem Debbie Reynolds, cytowanej przez Dark Reading szefowej firmy konsultingowej ds. prywatności danych Debbie Reynolds Consulting, nie precyzuje ono co dokładnie może być blokowane lub usuwane, ani też nie zobowiązuje Google do informowania użytkowników o podjęciu takiego działania.

Reynolds podkreśla, że użytkownik może mieć własne powody, aby na swoim urządzeniu posiadać aplikację uznaną przez Google za szkodliwą. Ekspert widzi tutaj potencjalne zagrożenie dla internetowego giganta w postaci pozwów sądowych ze strony użytkowników, którzy mogą stwierdzić, że ewentualne wykorzystanie przez Google omawianego zapisu regulaminowego jest dla nich szkodliwe.

Inne spojrzenie na całą sprawę prezentuje Rebecca Herold, CEO firmy konsultingowej Rebecca Herold & Associates. Według niej, Google nie rości sobie prawa do usuwania lub modyfikowania danych, ale do usuwania oprogramowania jeśli jest ono szkodliwe dla danych, użytkowników lub urządzeń. Uważa ona, że przez otwarty sposób sformułowania kontrowersyjnego zapisu trudno jednoznacznie stwierdzić czy Google przekroczyło swoje uprawnienia.

##NEWS https://www.wirtualnemedia.pl/google-masowe-zwolnienia-spotkanie-z-pracownikami,7169715355146369a ##

Z kolei według adwokatki Iriny Tsukerman, której kancelaria specjalizuje się w sprawach dotyczących bezpieczeństwa narodowego i cyberbezpieczeństwa, klauzula zastosowana przez Google może naruszać prawa konsumentów, w związku z czym sądy mogą nakazać firmie zmianę języka.

Tsukerman podkreśla, że usunięcie danego programu może mieć wpływ na inne części systemu, a Google nie ma prawa do ingerencji w cały system. Uważa ona, że Google w tej sprawie posłużyło się problematycznym i nadmiernie niejasnym językiem, który może zostać uznany za nielegalny i naruszający prawa użytkowników.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Kulisy "GQ Poland". Prezes: nikt nie będzie dokładał do biznesu, żebyśmy realizowali marzenia

Kulisy "GQ Poland". Prezes: nikt nie będzie dokładał do biznesu, żebyśmy realizowali marzenia

Zero.pl po miesiącu. Słowik: naszym zadaniem nie jest walka o wynik

Zero.pl po miesiącu. Słowik: naszym zadaniem nie jest walka o wynik

Koniec samodzielności TVP Wilno. "Jest niepokój"

Koniec samodzielności TVP Wilno. "Jest niepokój"

Szef agencji skazany za reklamę wódki na Instagramie. "To precedensowy wyrok"

Szef agencji skazany za reklamę wódki na Instagramie. "To precedensowy wyrok"

Demagog bezlitosny dla rzecznika rządu. Wyszło, ile razy mijał się z prawdą

Demagog bezlitosny dla rzecznika rządu. Wyszło, ile razy mijał się z prawdą

"Królowa Przetrwania" w TVN. Tylu widzów miała premiera show z Rozenek-Majdan

"Królowa Przetrwania" w TVN. Tylu widzów miała premiera show z Rozenek-Majdan