„Fakty i Mity” kontra „Rzeczpospolita” - kto płaci za informacje o mordercy ks. Popiełuszki

Redaktor naczelny „Faktów i Mitów” Roman Kotliński uważa, że dziennikarz „Rzeczpospolitej” zapłacił informatorom za poświadczenie, że w redakcji tygodnika pracował Grzegorz Piotrowski. „Rzeczpospolita” zarzuca Kotlińskiemu próbę korupcji jednej z tych osób.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Przypomnijmy, że w ub. tygodniu „Rzeczpospolita” - w artykule Cezarego Gmyza - poinformowała, że Grzegorz Piotrowski, morderca ks. Jerzego Popiełuszki, od lat publikuje pod pseudonimami teksty w tygodniku „Fakty i Mity”, którego redaktorem naczelnym jest Roman Kotliński, poseł Ruchu Palikota. Redakcja czasopisma szybko temu zaprzeczyła, zapowiadając, że wytoczy proces Gmyzowi (szczegóły całej sprawy).  

Tymczasem „Rzeczpospolita” twierdzi, że informacje o zatrudnieniu Piotrowskiego w „Faktach i Mitach” potwierdziły trzy niezależne od siebie osoby. Dwie z nich chcą pozostać anonimowe, natomiast trzecia to Ryszard Zając, przez kilka miesięcy był zastępca redaktora naczelnego „FiM”. Według „Rzeczpospolitej” Roman Kotliński napisał niedawno maila do Zająca, zarzucając mu potwierdzenie nieprawdziwych informacji o Piotrowskim w zamian za pieniądze.

„Ten Gmyz z "Rzepy", który poluje na nas, podobno płaci byłym pracownikom "FiM" wyrzuconym z pracy przeze mnie po parę tysięcy za szkalowanie mojej osoby, za mówienie nieprawdy i za dalsze informacje, głównie fałszywe. Wiem, że Twoja informacja, którą mu sprzedałeś, też jest fałszywa - Piotrowski nie mógł pracować w "FiM" za Twoich czasów, bo siedział wtedy w pierdlu” - napisał Kotliński do swojego byłego zastępcy. „Jeśli więc i Tobie zapłaciła ta hiena za poświadczenie nieprawdy, to powiedz o tym otwarcie, publicznie, choćby na konferencji prasowej. Nic Ci nie będzie. A jeśli się w ten sposób zrehabilitujesz, a tym samym uwiarygodnisz - zaproponuję Ci stałą współpracę w zakresie pisania ustaw, interpelacji. A być może - jeśli będziesz chciał, a wiem, że to Twoje życie i prawdziwe powołanie - także w pracy dziennikarskiej, forma współpracy do ustalenia” - zaproponował.

Ryszard Zając odpowiedział Kotlińskiemu, że przecież w to jego gabinecie poznał Piotrowskiego, a wcześniej był wielokrotnie pytany, czy warto go zatrudniać. Zając twierdzi, że informację o Piotrowskim potwierdził Gmyzowi bezpłatnie.

Tekstowi o wymianie maili między Zającem i Kotlińskim towarzyszy krótkie oświadczenie redakcji „Rzeczpospolitej”: „Sugestia, że dziennikarz "Rz" płacił za informacje, jest nieprawdziwa. Redakcja zapowiada, że jeśli Kotliński powtórzy ją publicznie, wystąpi w tej sprawie na drogę prawną. W "Rz" obowiązuje zasada niepłacenia za informacje”.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Znane kanały filmowe zmienią nazwy

Znane kanały filmowe zmienią nazwy

Ewa Pajor jako ambasadorka DrWitt zachęca do aktywnego stylu życia

Ewa Pajor jako ambasadorka DrWitt zachęca do aktywnego stylu życia

Grupa dziennikarzy "The Washington Post" przechodzi do konkurencji

Grupa dziennikarzy "The Washington Post" przechodzi do konkurencji

Feeders Agency wygrywa przetarg marki Ptasie Mleczko

Feeders Agency wygrywa przetarg marki Ptasie Mleczko

Trump chce, by bigtechy wzięły na siebie koszty budowy infrastruktury AI

Trump chce, by bigtechy wzięły na siebie koszty budowy infrastruktury AI

Top Employers Institute klientem Linkleaders

Top Employers Institute klientem Linkleaders