Eric Schmidt odchodzi ze stanowiska prezesa Alphabet

Eric Schmidt, który od 2001 roku był prezesem Google, a później holdingu Alphabet postanowił odejść ze stanowiska. Obejmie funkcję doradcy technicznego koncernu. - Planuję poświęcić się pracy związanej z rozwojem nauki i filantropią - zapowiada Schmidt.

ps
ps
Udostępnij artykuł:

O odejściu Erica Schmidta poinformowano w czwartek w krótkim komunikacie. Zgodnie z nim Schmidt w styczniu 2018 r. przestanie pełnić funkcję prezesa i szefa zarządu holdingu Alphabet i stanie się technicznym doradcą kierownictwa.

Schmidt był prezesem Google od 2001 r., a później od 2015 r. kierował holdingiem Alphabet, w skład którego wchodzi obecnie Google.

- Doszliśmy do wniosku, że ewolucja Alphabet wymaga zmian - przyznał Schmidt w komunikacie. Z kolei Larry Page, współzałożyciel Google podziękował Schmidtowi za współpracę i wyraził nadzieję, że odchodzący prezes będzie nadal w istotny sposób wspierał zarząd Alphabet jako doradca.

Schmidt już wcześniej angażował się na polu nauki i dobroczynności. Teraz nie ukrywa, że w przyszłości zamierza poświęcić więcej czasu aktywności w tych właśnie segmentach.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP

TVP pokaże 104 mecze mundialu. Nie wszystkie z komentarzem ze stadionów

TVP pokaże 104 mecze mundialu. Nie wszystkie z komentarzem ze stadionów

Biznes Enter z nową dziennikarką. Transfer z "Pulsu Biznesu"

Biznes Enter z nową dziennikarką. Transfer z "Pulsu Biznesu"

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu
Materiał reklamowy

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu

Naczelny Money.pl z nową rolą w Wirtualnej Polsce. Awansował też Mateusz Cieślak

Naczelny Money.pl z nową rolą w Wirtualnej Polsce. Awansował też Mateusz Cieślak