Brexit dołuje funta, dobre dane nie pomagają

Po deklaracji brytyjskiej premier Theresy May, która zapowiedziała w niedzielę, że procedura wyjścia Wielkiej Brytanii z UE rozpocznie się w ciągu sześciu miesięcy, a przedterminowe wybory są wykluczone, funt zanurkował do poziomów niewidzianych od 2009 roku. Zdaniem Konrada Białasa z TMS Brokers, po deklaracji brytyjskiej premier bardziej realne wydaje się widmo twardego brexitu, co powoduje, że funt słabnie nawet wbrew dobrym danym makroekonomicznym.

newseria / pr
newseria / pr
Udostępnij artykuł:
Brexit dołuje funta, dobre dane nie pomagają

– Jeżeli chodzi o funta, to widzimy znowu wzrost nerwowości związanej z brexitem – mówi Konrad Białas, główny ekonomista TMS Brokers – Weekend przyniósł informację ze strony premier Theresy May, że procedura brexitu zostanie rozpoczęta najpóźniej w marcu przyszłego roku.

Po czerwcowym referendum, w którym 53 proc. Brytyjczyków opowiedziało się za wyjściem ze Wspólnoty, spekulowano, kiedy rozpoczną się negocjacje i czy najpierw odbędą się rozmowy ws. ustalenia zasad przyszłego handlu między Wielką Brytanią a Unią. Większość ekonomistów zgadzała się, że najkorzystniejszy byłby miękki wariant rozstania z UE, ale nie z Europejskim Obszarem Gospodarczym, i funkcjonowanie Wielkiej Brytanii wśród europejskich krajów na takich zasadach jak Norwegia czy Islandia.

Jednak brytyjska premier zasygnalizowała, że jej kraj zamierza prowadzić własną politykę imigracyjną, co może poważnie utrudnić porozumienie z pozostałymi krajami UE i osłabić pozycję Wielkiej Brytanii w negocjacjach. Na opuszczenie Unii kraj ten będzie miał dwa lata od uruchomienia procedury (pkt 50. Traktatu Lizbońskiego), czyli najpóźniej w kwietniu 2019 roku wyspiarze powinni się znaleźć poza Unią.

– Natomiast jej stanowisko oparte bardziej o utrzymanie kontroli nad imigracją wskazuje, że to będzie tzw. twardy brexit, czyli trudne negocjacje z ostrymi stanowiskami, które mogą odciąć Wielką Brytanię od jednolitego rynku europejskiego, tak że zaszkodzą gospodarce – wskazuje Białas.

W efekcie tych wydarzeń brytyjski funt spadł we wtorek poniżej dołków z 2013 roku, schodząc poniżej 1,141 euro za jednego funta. Od początku roku brytyjska waluta straciła do euro już niemal 16 proc., przy czym największy spadek nastąpił po ogłoszeniu wyników referendum z 23 czerwca.

– Obserwujemy, że funt wyraźnie traci na wartości, nie pomagają nawet lepsze dane o aktywności biznesu, które pokazują, że jednak gospodarka na razie radzi sobie zdecydowanie lepiej niż się w najgorszych scenariuszach obawiano – zauważa główny ekonomista TMS Brokers. – Natomiast niepewność polityczna i konsekwencje, jakie mogą być dla biznesu po okresie negocjacyjnym, w tym momencie najmocniej uderzają w brytyjską walutę.

grafika

Brytyjski PMI (wskaźnik nastrojów menedżerów logistyki) w przemyśle wyniósł we wrześniu 55,4 pkt i był lepszy od sierpniowego, który i tak zrewidowano nieznacznie w górę, o 1 pkt. Zdecydowanie wyprzedził też prognozy, według których miał sięgnąć 52,1 pkt.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Nowa funkcja w mObywatelu. Skorzystają młodzi rodzice

Nowa funkcja w mObywatelu. Skorzystają młodzi rodzice

Była gospodyni "Pytania na śniadanie" w RMF FM

Była gospodyni "Pytania na śniadanie" w RMF FM

Polski rysownik w "New York Timesie". Tomasz Broda: moje prace wpadły mu w oko

Polski rysownik w "New York Timesie". Tomasz Broda: moje prace wpadły mu w oko

Koncern Axel Springer przejmie prestiżowego brytyjskiego wydawcę

Koncern Axel Springer przejmie prestiżowego brytyjskiego wydawcę

Wybitny fotoreporter z pośmiertnym odznaczeniem. Zbiórka dla jego rodziny

Wybitny fotoreporter z pośmiertnym odznaczeniem. Zbiórka dla jego rodziny