Bradley Cooper robi film o upadku Lance Armstronga

Bradley Cooper zaangażował się w realizację filmu "Red Blooded American" o karierze i upadku kolarza Lance'a Armstronga.

mniej / megafon.pl / zero
mniej / megafon.pl / zero
Udostępnij artykuł:

Gwiazdor zjawi się na planie jako producent. Prawdopodobnie wcieli się również w jednego z głównych bohaterów - samego sportowca lub jego byłego kolegę z drużyny - Tylera Hamiltona, odpowiedzialnego za ujawnienie afery dopingowej, która ostatecznie zniszczyła karierę Armstronga. Film wyreżyseruje Jay Roach. Pieniądze na realizację wyłoży studio Warner Bros.

Przypomnijmy, że nie jest to jedyny filmowy projekt dotyczący upadłego sportowca - mężczyzny, który pokonał raka, ale i stracił siedem zwycięstw w Tour de France i został dożywotnio zdyskwalifikowany przez Międzynarodową Unię Kolarską. Dokument o kolarzu, "The Armstrong Lie", nakręcił Alex Gibney. Trwają również prace nad dwoma innymi fabułami - jedną z nich szykuje J.J. Abrams (na podstawie książki Juliet Macur "Cycle Of Lies: The Fall Of Lance Armstrong", drugą - Stephen Frears z Benem Fosterem w głównej roli.

W ostatnich miesiącach Bradleya Coopera mogliśmy oglądać w "Poradniku pozytywnego myślenia", "Drugim obliczu" i "Kac Vegas 3". Jesienią aktor rozpoczyna pracę na planie nowego filmu Camerona Crowe'a.

 

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Kolejne duże odejście z Agory. Szef strony głównej Wyborcza.pl znika z firmy

Kolejne duże odejście z Agory. Szef strony głównej Wyborcza.pl znika z firmy

SpaceX Elona Muska zabiega o wystrzelenie na orbitę miliona satelitów

SpaceX Elona Muska zabiega o wystrzelenie na orbitę miliona satelitów

Nowy program "Tu jest Unia" w TOK FM

Nowy program "Tu jest Unia" w TOK FM

Paulina Pawłowska nowym szefem zespołu w Lifetube

Paulina Pawłowska nowym szefem zespołu w Lifetube

Mały samochód elektryczny – idealny wybór do miasta?
Materiał reklamowy

Mały samochód elektryczny – idealny wybór do miasta?

Parlament Europejski stawia granice AI. "Dobry sygnał dla twórców i wydawców"

Parlament Europejski stawia granice AI. "Dobry sygnał dla twórców i wydawców"