Thomas Ebeling odejdzie ze stanowiska CEO ProSiebenSat.1, firma poszukuje następcy

Thomas Ebeling, obecny CEO koncernu medialnego ProSiebenSat.1 zapowiedział odejście ze stanowiska. Menedżer nie zdradza swoich dalszych planów zawodowych, firma zapowiada poszukiwania następcy na jego miejsce.

ps
ps
Udostępnij artykuł:

Thomas Ebeling kieruje ProSiebenSat.1 od 2009 r., a jego obecny kontrakt miał wygasnąć w roku 2019.

Jednak zgodnie z informacjami podanymi przez koncern Ebeling w porozumieniu z radą nadzorczą ProSiebenSat.1 postanowił wcześniej zrezygnować ze stanowiska, a jego odejście przewidziano na 22 lutego 2018 r. po konferencji podsumowującej wyniki koncernu w roku finansowym 2017.

Rada nadzorcza ProSiebenSat.1 rozpoczęła już poszukiwania kandydata na fotel opuszczony przez Ebelinga. Zgodnie z planem jeśli do momentu jego odejścia nie pojawi się odpowiednia kandydatura to tymczasowe obowiązki kierowania firmą obejmie Conrad Albert, obecny członek rady nadzorczej.

Ebeling nie zdradził swoich dalszych planów zawodowych po opuszczeniu fotela CEO ProSiebenSat.1. W komunikacie zaznaczył że pozostawia firmę w dobrej kondycji, która gwarantuje nadawcy dalszy rozwój w segmencie tradycyjnym i cyfrowym.

 

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Allegro znów chce skupować akcje. Wyłoży ponad 1,5 mld zł

Allegro znów chce skupować akcje. Wyłoży ponad 1,5 mld zł

YOC wchodzi na ekrany TV. Pierwszym klientem Electrolux

YOC wchodzi na ekrany TV. Pierwszym klientem Electrolux

KRRiT tłumaczy decyzję po wniosku Republiki ws. MUX-8. "Nie przyciąga nadawców"

KRRiT tłumaczy decyzję po wniosku Republiki ws. MUX-8. "Nie przyciąga nadawców"

Jawny Lublin z nagrodą Stowarzyszenia Gazet Lokalnych

Jawny Lublin z nagrodą Stowarzyszenia Gazet Lokalnych

Planowanie – podstawą nowoczesnej produkcji: FAKT CZY MIT
Materiał reklamowy

Planowanie – podstawą nowoczesnej produkcji: FAKT CZY MIT

Dzieci w UE dłużej pod ochroną przed wykorzystywaniem w internecie. W oczekiwaniu na stałe przepisy

Dzieci w UE dłużej pod ochroną przed wykorzystywaniem w internecie. W oczekiwaniu na stałe przepisy