Podsłuchują telefony

"Uważaj, co mówisz przez telefon, bo twoje słowa mogą zostać nagrane

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

W oświęcimskim magistracie być może już nagrywają rozmowy przez służbowe telefony komórkowe. Kiedy podczas jednego z zebrań rady osiedla jej przewodniczący nie mógł sobie przypomnieć szczegółów pogawędki z prezydentem Januszem Marszałkiem, ten oświadczył, że rozmowę można odtworzyć, bo została nagrana" - pisze "Gazeta Krakowska", informuje Interia.pl.

"Próbowaliśmy się dowiedzieć, w jaki sposób rozmowy wykonywane przez telefony komórkowe są nagrywane, w jakim celu i czy są później wykorzystywane. Prezydent nie chciał jednak wczoraj rozmawiać z reporterem "Gazety Krakowskiej" przez telefon i poprosił o wysłanie pytań pocztą elektroniczną. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy, zaś rzeczniczka Marszałka Katarzyna Kwiecień poinformowała, że prezydent uznał pytania za bezzasadne, gdyż to operator sieci komórkowej nagrywa rozmowy" - podaje dziennik. "Sprawdziliśmy w biurach obsługi klientów sieci Plus, Era i Idea - wszędzie zaprzeczono. Co więcej, nagrywanie rozmów telefonicznych bez wiedzy zainteresowanych jest karalne" - informuje "Gazeta Krakowska". "Może się to odbywać wyłącznie za zgodą sądu" - mówi Mirosława Kalinowska-Zajdak, rzecznik krakowskiej prokuratury. "Nie od dzisiaj wiadomo, że prezydent Oświęcimia Janusz Marszałek lubi dokumentować, m.in. przy pomocy obrazu i dźwięku, rozmowy i wystąpienia. Kilkakrotnie komendant oświęcimskiej straży miejskiej Piotr Ichniowski nagrywał konferencje prasowe. Prezydent ma też w notebooku bogatą kolekcję +Teledzienników+ Telewizji Lokalnej Dami. Ale w nagrywanie rozmów telefonicznych bez wiedzy zainteresowanych wręcz trudno uwierzyć" - pisze "Gazeta Krakowska". "Mają tu zastosowanie podobne przepisy, jak w przypadku ochrony tajemnicy korespondencji. Kontrola rozmów telefonicznych jest możliwa tylko za zgodą sądu, na potrzeby postępowania karnego, gdy jest już ono prowadzone i tylko wskazanych osób, przez ściśle określony czas. Inaczej dochodzi do naruszenia prawa i dóbr osobistych. Grozi za do dwóch lat pozbawienia wolności. Osoba poszkodowana może też wystąpić z roszczeniami cywilnymi" - mówi prokurator Mirosława Kalinowska-Zajdak.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Hakerzy zaatakowali polski szpital. Przejście na papierowy tryb pracy

Hakerzy zaatakowali polski szpital. Przejście na papierowy tryb pracy

Kulisy "GQ Poland". Prezes: nikt nie będzie dokładał do biznesu, żebyśmy realizowali marzenia

Kulisy "GQ Poland". Prezes: nikt nie będzie dokładał do biznesu, żebyśmy realizowali marzenia

Zero.pl po miesiącu. Słowik: naszym zadaniem nie jest walka o wynik

Zero.pl po miesiącu. Słowik: naszym zadaniem nie jest walka o wynik

Koniec samodzielności TVP Wilno. "Jest niepokój"

Koniec samodzielności TVP Wilno. "Jest niepokój"

Szef agencji skazany za reklamę wódki na Instagramie. "To precedensowy wyrok"

Szef agencji skazany za reklamę wódki na Instagramie. "To precedensowy wyrok"

Demagog bezlitosny dla rzecznika rządu. Wyszło, ile razy mijał się z prawdą

Demagog bezlitosny dla rzecznika rządu. Wyszło, ile razy mijał się z prawdą