Po bankructwie i powrocie do drachmy Grecja potrzebowałaby 2-3 lata, by wrócić do równowagi

Po ewentualnym bankructwie i powrocie do drachmy Grecja potrzebowałaby 2-3 lata, by wrócić do równowagi i normalnie funkcjonować na europejskich rynkach finansowych – ocenia Andrzej Kiedrowicz z Easy Forex. Jego zdaniem jednak do ogłoszenia niewypłacalności tego kraju na razie nie dojdzie i rozmowy w ostatniej chwili doprowadzą do porozumienia, które obu stronom da więcej czasu.

newseria / pr
newseria / pr
Udostępnij artykuł:

– Minister finansów Grecji trochę działa tak, jakby w samotności – mówi Andrzej Kiedrowicz, dyrektor polskiego oddziału Easy Forex. – Przedstawia te drastyczne cięcia fiskalne, reformy emerytalne, cięcia podatków, nie do końca porozumiewając się ze swoją partią, czyli Syrizą. Bardziej konserwatywna część partii jest przeciwko nowym propozycjom greckim.

Do końca czerwca Grecja musi oddać Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu 1,6 mld euro. Mogłaby jednocześnie liczyć na 7 mld euro nowej pożyczki, jednak tę wierzyciele uzależniają od zaakceptowania przez Ateny programu reform oszczędnościowych. Problem w tym, że na jego wdrożenie nie ma ochoty parlamentarna większość stojąca za obecnym greckim rządem.

– Nawet, jeśli parlament przegłosowałby to porozumienie, to trzeba płacić kolejne transze, odsetki z wcześniej zaciągniętych pożyczek, a cały czas kasa jest pusta – zwraca uwagę Andrzej Kiedrowicz. – Tutaj rozwiązaniem tego problemu byłoby na pewno umorzenie części greckiego długu. Natomiast pojawia się pytanie, czy wierzyciele będą skłonni pójść aż na tak dalekie ustępstwa, gdyż już wcześniej część greckiego długu została umorzona.

Obecnie w ocenie dyrektora polskiego oddziału Easy Forex kraj ten może liczyć na 10-20-proc. redukcję zadłużenia, co tylko o kilka miesięcy przesunie w czasie problem Grecji. Bankructwo wydaje się zdrowszym rozwiązaniem. Tym bardziej że Grecja znajdzie się w innej sytuacji niż Argentyna, która po upadku do równowagi dochodziła 10 lat.

– W przypadku Grecji może odbywałoby się to w trochę krótszym okresie, gdyż Grecja jest mimo wszystko w Unii Europejskiej, ma solidnych partnerów handlowych. Więc nawet w przypadku bankructwa i wprowadzenia z powrotem drachmy na pewno europejskie gospodarki chciałyby w jakiś sposób pomóc Grecji wyjść z tego dołka. Wydaje mi się, że w ciągu 2-3 lat Grecja zaczęłaby znowu normalnie funkcjonować na europejskich rynkach finansowych.

Na razie jednak analitycy spodziewają się raczej jakiegoś kompromisu.

– To będzie kolejne porozumienie, które będzie tylko przenosić w czasie problemy, czyli to ostre zadłużenie Grecji, ponieważ długi trzeba będzie kiedyś spłacić, kolejne transze pożyczki pomogą tutaj tylko w krótkim okresie – uważa Andrzej Kiedrowicz z Easy Forex. – Grecja i tak już bardzo mocno zaciska pasa i w końcu mogą się skończyć te możliwości. Natomiast prawdopodobnie do końca czerwca to porozumienie uda się jednak osiągnąć.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP

TVP pokaże 104 mecze mundialu. Nie wszystkie z komentarzem ze stadionów

TVP pokaże 104 mecze mundialu. Nie wszystkie z komentarzem ze stadionów

Biznes Enter z nową dziennikarką. Transfer z "Pulsu Biznesu"

Biznes Enter z nową dziennikarką. Transfer z "Pulsu Biznesu"

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu
Materiał reklamowy

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu

Naczelny Money.pl z nową rolą w Wirtualnej Polsce. Awansował też Mateusz Cieślak

Naczelny Money.pl z nową rolą w Wirtualnej Polsce. Awansował też Mateusz Cieślak