Małe wielkie rzeczy

Nie ma dnia w którym jako konsumenci nie bralibyśmy udziału w jakimś procesie zaprojektowanym przez speców od marketingu czy sprzedaży.

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Większość z nich to dobrze zaprojektowane pułapki, które mają na celu skłonienie do wydania coraz to większych pieniędzy lub szybkiego powrotu do ponownego skorzystania z produktu, usługi. Ale są takie zdarzenia, które doprowadzają mnie do szału.

W moim małym rankingu zdecydowanym liderem jest McDonalds i jego Driver In, a konkretnie forma wydawania reszty. Podjeżdżamy głodni często się śpiesząc, składamy zamówienie, podjeżdżamy do drugiego okienka, płacimy i ktoś wyciąga dwie ręce – jedna z zamówionymi pysznościami a druga z rachunkiem i resztą. Właśnie ta reszta jest kładziona na ręku klienta w stałej, przewidywalnej kolejności: rachunek, banknoty, a na to bilony. Dokładnie w takiej samej kolejności reszta wydawana jest w restauracjach, ale to rozumiem, gdyż rolą bilonów jest obronienie banknotów i rachunku przed działaniem powiewu powietrza podczas ewentualnego przeciągu, a ponadto reszta kładziona jest na stole a nie na ręku klienta. W przypadku McDonalds nie widzę logicznego wytłumaczenia takiego wydawania reszty, a wręcz przeciwnie jest to moim zdaniem wielkim niedopatrzeniem, gdyż bilony położone na banknotach i rachunku tańczą jak na lodowisku. Bardzo łatwo stracić parę miedziaków chowając rękę z resztą, rachunkiem i zamówieniem do samochodu. Może finansowo byłaby to mała strata, ale poco te nerwy i gdybyśmy jednak chcieli odzyskać stracone pieniądze to szkoda czasu stojących za nami w kolejce głodnych automobilistów.

Drugie miejsce to stacje benzynowe. Zawsze proszę o fakturę i płacę kartą płatniczą, zawsze też proszę o podpięcie potwierdzenia transakcji kartą do faktury. Kluczowe jest słowo podpięcie, które przez obsługę stacji benzynowych rozumiane jest jak napięcie. W większości przypadków miejsce umieszczenia wydruku uniemożliwia odczytanie faktury, co wymaga od koleżanek z księgowości dodatkowej niepotrzebnej pracy związanej z rozdzieleniem potwierdzenia transakcji kartą od faktury i tym razem podpięciem potwierdzenia pod fakturę. Sprawdzałem to na wielu stacjach: Orlenu, Shella i Statoilu – wszyscy nadpinają.

Za każdym razem kiedy mam do czynienia z takimi zjawiskami to pytam sprzedawcę dlaczego tak jest i też zawsze słyszę, że tak jest im wygodniej. Ale to mi - Klientowi ma być wygodniej, a nie przecież pracownikowi z McDolands czy z Shella. Takie małe, drobne sprawy może nie zawsze decydują o tym czy wracamy do danej firmy i jej usług czy też nie, ale mają wpływ na nasze samopoczucie i skojarzenia z marką. Jeżeli pracownicy liniowi nie myślą o takich drobiazgach to osoby ich nadzorujące (mam nadzieję, że korzystają z usług swojej firmy) powinny na tego typu „drobiazgi” zwracać uwagę i umieszczać w opisach procedur, szkoleniach, wytycznych dla sieci. W obliczu konkurencji, takie drobiazgi mogą mieć wpływ na finalną decyzję nas – konsumentów.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Allegro znów chce skupować akcje. Wyłoży ponad 1,5 mld zł

Allegro znów chce skupować akcje. Wyłoży ponad 1,5 mld zł

YOC wchodzi na ekrany TV. Pierwszym klientem Electrolux

YOC wchodzi na ekrany TV. Pierwszym klientem Electrolux

KRRiT tłumaczy decyzję po wniosku Republiki ws. MUX-8. "Nie przyciąga nadawców"

KRRiT tłumaczy decyzję po wniosku Republiki ws. MUX-8. "Nie przyciąga nadawców"

Jawny Lublin z nagrodą Stowarzyszenia Gazet Lokalnych

Jawny Lublin z nagrodą Stowarzyszenia Gazet Lokalnych

Planowanie – podstawą nowoczesnej produkcji: FAKT CZY MIT
Materiał reklamowy

Planowanie – podstawą nowoczesnej produkcji: FAKT CZY MIT

Dzieci w UE dłużej pod ochroną przed wykorzystywaniem w internecie. W oczekiwaniu na stałe przepisy

Dzieci w UE dłużej pod ochroną przed wykorzystywaniem w internecie. W oczekiwaniu na stałe przepisy