Magazyn “Pro-Kreacja” zniknął z rynku

Wydawnictwo Polski Drukarz zawiesiło wydawanie miesięcznika branżowego o mediach, marketingu i reklamie “Pro-Kreacja”. Ostatnim numerem pisma, które ukazało się na rynku, było wydanie wrześniowe.

pp
pp
Udostępnij artykuł:

- Ze względu na trudną sytuację na rynku wydawniczym i spadek wydatków reklamowych w segmencie pism branżowych, wydawnictwo Polski Drukarz sp. z o.o. podjęło decyzję o zawieszeniu wydawania czasopisma „Pro-Kreacja” z dniem 1 września 2010 r. - napisano w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej wydawcy.

“Pro-kreacja” ukazywała się od kwietnia 2006 roku, początkowo jako dwumiesięcznik, a od początku tego roku wydawana była co miesiąc. Magazyn był adresowany do pracowników agencji reklamowych i public relations, domów mediowych, działów marketingu oraz do wszystkich osób zainteresowanych reklamą, mediami, marketingiem i PR.

Likwidacja “Pro-kreacji” to kolejny objaw kryzysu na rynku pism poświęconych mediom i reklamie. W styczniu br. z rynku zniknął miesięcznik “Marketing & more” (Medical Tribune Polska), a od kwietnia “Media & marketing” (VFP Commucations) przekształcony został z tygodnika w miesięcznik.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Allegro znów chce skupować akcje. Wyłoży ponad 1,5 mld zł

Allegro znów chce skupować akcje. Wyłoży ponad 1,5 mld zł

YOC wchodzi na ekrany TV. Pierwszym klientem Electrolux

YOC wchodzi na ekrany TV. Pierwszym klientem Electrolux

KRRiT tłumaczy decyzję po wniosku Republiki ws. MUX-8. "Nie przyciąga nadawców"

KRRiT tłumaczy decyzję po wniosku Republiki ws. MUX-8. "Nie przyciąga nadawców"

Jawny Lublin z nagrodą Stowarzyszenia Gazet Lokalnych

Jawny Lublin z nagrodą Stowarzyszenia Gazet Lokalnych

Planowanie – podstawą nowoczesnej produkcji: FAKT CZY MIT
Materiał reklamowy

Planowanie – podstawą nowoczesnej produkcji: FAKT CZY MIT

Dzieci w UE dłużej pod ochroną przed wykorzystywaniem w internecie. W oczekiwaniu na stałe przepisy

Dzieci w UE dłużej pod ochroną przed wykorzystywaniem w internecie. W oczekiwaniu na stałe przepisy