"Godfire: Rise of Prometheus" - pierwsza gra od Platige Image (wideo)

Studio Platige Image, wspólnie z Vivid Games, stworzyło swoją pierwszą grę na urządzenia mobilne - "Godfire: Rise of Prometheus". Jest ona już dostępna w Apple App Store.

km
km
Udostępnij artykuł:
"Godfire: Rise of Prometheus" - pierwsza gra od Platige Image (wideo)

"Godfire: Rise of Prometheus" to przeznaczona na smartfony i tablety gra typu action-adventure osadzona w realiach starożytnej Grecji.

Platige Image odpowiedzialne jest kompleksowo za wizualną stronę gry, od konceptów po finalne wykonanie, a artyści studia - za reżyserię animacji oraz art directing gry. W Platige Image nagrywane były także sesje motion capture wykorzystane przy tworzeniu gameplay’u oraz cutscen.

grafika

Gra "Godfire: Rise of Prometheus" jest już dostępna w Apple App Store w wersji na urządzenia z systemem iOS. Jeszcze w tym roku ma pojawić się także wersja na Androida. Cena gry to 6,99 USD.

grafika

Ponadto przygotowano kolekcjonerską edycję ("Edycja Tytana"), którą można zamówić na oficjalnej stronie gry. W jej skład wchodzą figurka Prometeusza, koszulka, artbook oraz kod do ściągnięcia gry. Cena edycji kolekcjonerskiej to 49,99 euro.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu
Materiał reklamowy

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP