"Teoria wielkiego podrywu": Kobiety-naukowcy chcą podwyżki

Trwają negocjacje dotyczące przedłużenia sitcomu "Teoria wielkiego podrywu" o kolejne sezony. Czy zakończą się sukcesem, zależy od Mayim Bialik (Amy) i Melissa Rauch (Bernadette).

mk
mk
Udostępnij artykuł:
"Teoria wielkiego podrywu": Kobiety-naukowcy chcą podwyżki

Aktorki, które grają w serialu naukowców domagają się podwyżek. Obydwie panie dołączyły w 3. sezonie i w stosunku do reszty obsady zarabiają znacznie mniej. Podczas gdy Jim Parsons (Sheldon), Kaley Cuoco (Penny), Johnny Galecki (Leonard), Simon Helberg (Howard) i Kunal Nayyar (Raj) dostają po milionie dolarów za odcinek, wynagrodzenie Bialik (Amy) i Rauch (Bernadette) to zaledwie 200 tysięcy dolarów na głowę. Podobno główna obsada zgodziła się obniżyć swe pensje o 100 tysięcy dolarów, by producenci mieli na podwyżki dla dwóch pozostałych. Aktorki zarabiałyby wówczas po 450 tysięcy dolarów.

Na razie prowadzone są rozmowy.

Przypomnijmy, że bohaterami "Teorii wielkiego podrywu" są naukowcy i fani science fiction. Cykl opowiada o ich perypetiach w życiu prywatnym, szczególnie o problemach z kobietami.

Obecnie emitowany jest 10. sezon. W Polsce "Teorię wielkiego podrywu" emituje Comedy Central.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Reporterski magazyn Jedynki z rozszerzeniem w TVP Info

Reporterski magazyn Jedynki z rozszerzeniem w TVP Info

Oszukiwali Polaków w internecie. Zablokowano 120 domen

Oszukiwali Polaków w internecie. Zablokowano 120 domen

Nowy szef marketingu Empiku

Nowy szef marketingu Empiku

Ta zgoda na przejęcie właściciela TVN będzie szybko. "Netflix miałby bardzo trudną ścieżkę"

Ta zgoda na przejęcie właściciela TVN będzie szybko. "Netflix miałby bardzo trudną ścieżkę"

Republika jak PiS: alarm ws. kryzysu na stacjach paliw. Orlen uspokaja

Republika jak PiS: alarm ws. kryzysu na stacjach paliw. Orlen uspokaja

InPost chwali się Paczkomatami w Wielkiej Brytanii. "Nadal produkujemy je w Polsce"

InPost chwali się Paczkomatami w Wielkiej Brytanii. "Nadal produkujemy je w Polsce"