Continental prześle raporty na smartfony

Continental udostępnia aplikację, dzięki której system monitorowania ciśnienia w oponach firmy będzie w stanie przesyłać raporty na smartfony.

km
km
Udostępnij artykuł:

System ma dostarczyć kierowcy także informacje na temat bieżącego ciśnienia. Ma to zapewnić większe bezpieczeństwo jazdy i wyższą efektywność zużycia paliwa. Szybka wymiana danych będzie możliwa dzięki temu, że systemy elektroniczne pojazdu będą połączone bezprzewodowo z odbiornikiem kierowcy.

"Kierowca otrzymuje również ostrzeżenia o stopniowym spadku ciśnienia w oponie, spowodowanym np. przez wbity gwóźdź lub uszkodzenie zaworu. Rozwiązanie to zapewnia również korzyści dla środowiska naturalnego, jako że właściwy poziom ciśnienia w oponach pozwala utrzymać odpowiedni opór toczenia, a co za tym idzie, zmniejszyć zużycie paliwa" - stwierdził Burkhard Wies, dyrektor ds. rozwoju opon do samochodów osobowych w Continental.

Od 2013 roku Continental zamierza rozpocząć masową produkcję opon wyposażonych w czujniki gromadzące dane bezpośrednio w oponie, pod bieżnikiem, zamiast czujników podłączonych do zaworu. Ma to stanowić początek ery inteligentnych opon.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu
Materiał reklamowy

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP