„Budda. Dzieciak ’98” z rekordowym otwarciem w kinach wśród dokumentów

W pierwszych trzech dniach wyświetlania w kinach film dokumentalny „Budda. Dzieciak ’98” film zobaczyło 351 397 widzów. To trzeci najlepszy wynik otwarcia w tym roku i rekord otwarcia wśród dokumentów w historii.

pp
pp
Udostępnij artykuł:
„Budda. Dzieciak ’98” z rekordowym otwarciem w kinach wśród dokumentów
fot. Kino Świat

„Budda. Dzieciak ‘98”  to film dokumentalny o życiu i dorobku jednego z najpopularniejszych polskich influencerów - Buddy. Dystrybutor określa go jako „uniwersalną opowieść o sile charakteru, determinacji w spełnianiu marzeń, ale i ogromnym potencjale branży YouTube oraz możliwościach, które są w niej ukryte”. Ekipa zdjęcia realizowała m.in. w Czarnobylu, Stanach Zjednoczonych, Rumunii czy Bośni i Hercegowinie.

Film wyreżyserował Krystian Kuczkowski, współtwórca dokumentu TVP „Ania” opowiadającego o życiu znanej aktorki Ani Przybylskiej czy innych dokumentów TVP jak “Krzysztof Krawczyk - całe moje życie” i “Maryla. Tak kochałam”. Kilka lat temu Kuczkowski był też dyrektorem programowym TVP. Jednym z koproducentów jest firma Platige Image.

Do kin film „Budda. Dzieciak ’98” trafił 22 marca br. Za dystrybucję odpowiada Kino Świat. 

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń