Animacja "Zwariowane melodie" podbija HBO Max

To nie "Gra o tron" ani "Przyjaciele" są najpopularniejszym programem nowej platformy streamingowej HBO Max.

pp / megafon
pp / megafon
Udostępnij artykuł:
Animacja "Zwariowane melodie" podbija HBO Max

Zdecydowanym zwycięzcą platformy jest animacja "Zwariowane melodie". W nowej wersji kreskówki występują doskonale znani bohaterowie: Królik Bugs, Kaczor Daffy, Prosiak Porky, Elmer Fudd, Yosemite Sam, Sylwester, Kanarek Tweety, Wiluś E. Kojot i Struś Pędziwiatr. Twórcy starali się by oddać ducha klasycznych kreskówek przede wszystkim za sprawą ciekawych historii. Filmiki mają od minuty do sześciu minut.

"Zwariowane melodie" okazały się lepsze od seriali "Gra o tron", "Przyjaciele", "Deadwood", "Seks w wielkim mieście", "Rodzina Soprano" czy "Rick i Morty". Przez pierwsze cztery dni "Zwariowane melodie" były drugim najchętniej oglądanym cyklem na platformach streamingowych w historii. Rekord należy do serialu "The Mandalorian" Disney+.

HBO Max wystartował pod koniec maja w USA

W środę 27 maja br. koncern WarnerMedia uruchomił w Stanach Zjednoczonych serwis VoD HBO Max. W ofercie jest 10 tysięcy godzin treści, miesięczna subskrypcja kosztuje 14,99 dolara.

Serwis HBO Max nie jest w tej chwili dostępny w Polsce.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń