Android L już dostępny do pobrania

Nowe, zaprezentowane na konferencji Google I/O wydanie Androida zostało już udostępnione na serwerach Google.

tp
tp
Udostępnij artykuł:
Android L już dostępny do pobrania

Aktualnie z nowego Androida skorzystać mogą jedynie posiadacze smartfonów Nexus 5 oraz tabletów Nexus 7 (edycja 2013). Jest to wydanie deweloperskie, a więc zawiera jeszcze błędy i może działać niestabilnie. Niemniej znalazła się tutaj większość zaprezentowanych podczas konferencji Google I/O nowych funkcji.

Google udostępnia pliki systemu z myślą o programistach. Firma chce, aby w momencie debiutu Androida L użytkownicy mieli dostęp do pierwszych aplikacji w pełni wykorzystujących nowe technologie tutaj zaimplementowane.

grafika

Paczka z systemem przeznaczona dla Nexusa 5 ma rozmiar 422 MB. W przypadku wersji dla tabletu Nexus 7 jest to 431 MB. Oba pliki można pobrać z oficjalnej strony Androida dla deweloperów pod tym adresem.

Android L (jest to nazwa kodowa. Oficjalna zostanie prawdopodobnie podana w dniu premiery) został zaprezentowany na minionej konferencji Google I/O. System cechuje się zupełnie nowym interfejsem, wsparciem dla architektury 64-bitowej oraz środowiskiem uruchomieniowym ART zastępującym maszynę Dalvik (więcej na ten temat).

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu
Materiał reklamowy

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP