100 tysięcy pobrań Lotus Symphony

W ciągu tygodnia pakiet aplikacji biurowych Lotus Symphony firmyIBM został pobrany 100 tysięcy razy.

km
km
Udostępnij artykuł:

Pakiet Lotus Symphony, mający rywalizować z Officem Microsoftu,został udostępniony za darmo przez IBM w ubiegłym tygodniu. W jegoskład wchodzą: edytor tekstu (Symphony Documents), arkuszkalkulacyjny (Symphony Spreadsheets) oraz aplikacja do tworzeniaprezentacji (Symphony Presentations).

Jak informuje serwis TechWeb, firma IBM jest zaskoczona takąpopularnością pakietu, w związku z czym zdecydowała się napotrojenie liczby serwerów, z których można go ściągnąć.

Obecnie Lotus Symphony dostępny jest w wersji Beta 1. Można zniego korzystać na komputerach z zainstalowanym systemem Winows(XP, Vista) lub Linux (Suse Enterprise, Red Hat 5). IBM planujeudostępnienie drugiej wersji beta w ciągu najbliższych 6-8 tygodni,a pełna wersja ma ujrzeć światło dzienne na początku przyszłegoroku.

Wersja do pobrania ze strony internetowej IBM pakietu LotusSymphony zajmuje około 900 MB. Aby ją ściągnąć użytkownik musizdobyć od IBM własne ID, które otrzymuje się za darmo w wynikurejestracji.

źródło: TechWeb

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Szef CNN uspokaja dziennikarzy. Eksperci wskazują, jak Paramount sprzyja Trumpowi

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Kiedy TVN zmieni właściciela? Odpowiadamy na pytania ws. przejęcia WBD przez Paramount

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Tak chce rosnąć T-Mobile Polska. Będą nowości telewizyjne

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Gigant AI nie chce uczestniczyć w inwigilacji. Odrzuca ultimatum władz USA

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu
Materiał reklamowy

Baleriny i power dressing, czyli nowa definicja profesjonalizmu

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP

Edward Miszczak: nie mamy obsesji na punkcie TVN czy TVP