SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Tomasz Lis: wydawca „Wprost” nie płacił na czas

Tomasz Lis ujawnił, że wydająca tygodnik „Wprost” Platforma Mediowa Point Group chciała kupić część udziałów we współtworzonym przez niego serwisie internetowym. Dziennikarz twierdzi, że pracując w tygodniku, otrzymywał wynagrodzenie z opóźnieniem.

W wywiadzie dla dziennika „Polska” Tomasz Lis powiedział, że kiedy pod koniec ub.r. ogłosił, że przygotowuje własny serwis internetowy, przedstawiciele PMPG nie uznali, że wywołuje to konflikt interesów z pełnieniem przez niego funkcji redaktora naczelnego „Wprost”. „Konflikt powstał w zupełnie innym punkcie. Kiedy właściciel w sposób natarczywy zaczął się domagać 25 proc. udziałów w tym projekcie. Domagał się również przejęcia kontroli nad sprzedażą reklam w tym projekcie” - stwierdził Lis, deklarując że dysponuje potwierdzającymi to mailami. „Podchodzono mnie wiele razy w tej sprawie przez dwa czy trzy miesiące” - zaznaczył dziennikarz, dodając, że kiedy wcześniej proponował wydawcy wspólną pracę nad tym projektem, nie był on zainteresowany.

>>> Tomasz Lis o NaTemat.pl: wygramy pod względem jakości

Wersję Lisa w specjalnym oświadczeniu potwierdził zarząd PMPG, podkreślając jednak, że chciał kupić udziały we współtworzonym przez Lisa serwisie właśnie po to, żeby uniknąć w tej sytuacji konfliktu interesów. „Tomasz Lis swymi działaniami sprowokował zdarzenia, które uczyniły z niezależnego dziennikarza i redaktora naczelnego ‘Wprost’ - przedsiębiorcę składającego osobiście prywatne oferty handlowe partnerom PMPG i AWR Wprost bez wiedzy i zgody wydawcy” - czytamy w komunikacie firmy. „Po ostatecznym zamknięciu tego tematu na początku roku, strony nie powracały do niego” - deklaruje zarząd spółki.

Przypomnijmy, że Tomasz Lis został zwolniony z „Wprost” tego samego dnia, w którym wieczorem nagrodę człowieka roku tygodnika odebrał premier Donald Tusk. Dziennikarz ujawnił, że zapytał SMS-owo wydawcę, czy ma mimo wszystko pojawić się na gali, a ten odpisał mu, żeby nie przychodził W efekcie Donald Tusk odebrał nagrodę z pluszowym liskiem, stwierdzając, że „kogoś na tej scenie zabrakło” (zobacz relację i zdjęcia z tego wydarzenia). „Ubawił mnie moment wyrzucenia. Jakby ktoś chciał sobie strzelić w stopę i się ośmieszyć” - skomentował Lis. „Miałem wrażenie, że to się zdarzy w tamtym tygodniu. Obstawiałem środę rano, bo nie sądziłem, że ktoś będzie chciał popełnić PR-owskie seppuku. Myliłem się” - dodał.

Tomasz Lis twierdzi, że pracując jako naczelny „Wprost”, wypłatę części swojego wynagrodzenia musiał egzekwować za pomocą pism wysyłanych przez kancelarię prawną z zapowiedzią procesu, a płatności i tak następowały z wielomiesięcznym poślizgiem. „Na dłuższą metę nie jestem w stanie tolerować sytuacji” - zadeklarował w wywiadzie dla „Polski”, zaznaczając, że oprócz jednej osoby w ostatnim momencie, nikt z redakcji nie zgłaszał mu podobnych problemów.

Z wersją dziennikarza nie zgadza się zarząd PMPG. „Przez prawie dwa lata, pracując wspólnie ze stabilnym zespołem redakcyjnym i menedżerskim, Tomasz Lis nie zgłaszał wydawcy zastrzeżeń, w szczególności dotyczących standardów uprawiania obiektywnego dziennikarstwa. Nie wypowiedział również żadnych wiążących go umów, co - nie należy wątpić - miałoby miejsce w przypadku ich naruszania ze strony pracodawcy” - czytamy w oświadczeniu firmy.

Lis deklaruje, że żadna z osób z redakcji „Wprost”, która złożyła wypowiedzenie w geście solidarności z nim (więcej na ten temat) nie będzie pracować w serwisie NaTemat.pl. Dziennikarz uniknął odpowiedzi na pytanie, czy od momentu zwolnienia z „Wprost” dostał już jakąś propozycję pracy.

Dołącz do dyskusji: Tomasz Lis: wydawca „Wprost” nie płacił na czas

38 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
wasyl
Ten facet zawsze jak odchodzi z jakieś redakcji, to zawsze w atmosferze skandalu i obrzucania się oskarżeniami ze swoim pracodawcom. Z tvn, polsatu, teraz z wprost. Jak go wywalą z tvp też będzie pewnie skamlał że go źle traktowali. Ale cóż, ten typ tak ma
0 0
odpowiedź
User
Jones
Dużo czasu zajęło mu wymyślenie tej historii, forma spada?
0 0
odpowiedź
User
Marcin
Oto przedsmak hasełka “Wygramy pod względem jakości”.
0 0
odpowiedź