SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Marcin Meller po trzech tygodniach zrezygnował z funkcji redaktora naczelnego Wirtualnej Polski

Po zaledwie trzech tygodniach Marcin Meller zrezygnował z funkcji redaktora naczelnego Wirtualnej Polski, o czym poinformował na Facebooku. Kierownictwo i pracownicy spółki byli zaskoczeni, bo Meller nie uprzedził ich o swojej decyzji. Meller nie podaje jej powodów, zaznacza natomiast, że były bardzo istotne. - Wirtualna Polska bardzo aktywnie szuka sobie miejsca na rynku, a w tym procesie szukania jest masa napięć, które powodują niestabilność kadrową - komentuje Jacek Żakowski.

Marcin Meller, fot. Wirtualna Polska Marcin Meller, fot. Wirtualna Polska

O swojej rezygnacji Marcin Meller poinformował w piątek w południe na Facebooku. - Właśnie złożyłem rezygnację z funkcji redaktora naczelnego Wirtualnej Polski – napisał. Przez cały piątek nie odebrał od nas telefonu, ani nie odpowiedział na wiadomości.

Z naszych informacji wynika, że prowadził rozmowy z kandydatami do pracy w Wirtualnej Polsce. Trwały także rozmowy na temat udzielenia redakcji Wirtualnemedia.pl pierwszego wywiadu po objęciu przez Mellera stanowiska.

Wszyscy pracownicy spółki, których zapytaliśmy o reakcję na jego rezygnację, odpowiedzieli nam, że są zaskoczeni. „Nic nie wiem”, „Jestem w szoku”, „Nikt nas wcześniej nie poinformował” - mówili. Jak wynika z naszych informacji, Marcin Meller nie napisał również pożegnalnego maila, więc wszyscy dziennikarze dowiedzieli się o jego decyzji z Facebooka. Samo kierownictwo również miało być zaskoczone - na piątek, na godzinę 14.00 zaplanowano spotkanie Mellera z zarządem na temat dalszych planów rozwoju portalu i powiększania zespołu. Były już szef redakcji miał także uczestniczyć w piątek w porannym kolegium.

Niektórzy rezygnację Mellera łączą z ostatnimi atakami „Wiadomości” Telewizji Polskiej na spółkę. Prezes Jacek Świderski już zapowiedział, że złożył pozew do sądu w tej sprawie. Przez kilka ostatnich dni ponownie ukazywały się materiały pokazujące Wirtualną Polskę w negatywnym świetle. Według naszych rozmówców to mógł być jeden z powodów odejścia.

Zdaniem innego naszego informatora "Meller miał zostać nagrany na jednym z kolegium redakcyjnych przez jednego z pracowników i potem ta wypowiedź była szeroko komentowana w firmie."

Meller: powody rezygnacji bardzo istotne

W sobotę Marcin Meller przekazał portalowi Wirtualnemedia.pl, że nie zamierza mówić o powodach odejścia z Wirtualnej Polski. Zwrócił natomiast uwagę, że nigdy wcześniej nie odchodził z pracy po tak krótkim okresie.

- Chcę tylko powiedzieć, że mam 52 lata, pracuję od prawie trzydziestu lat i mój najkrótszy jak dotąd staż to ostatnie cztery lata w Grupie Wydawniczej Foksal, skąd odszedłem do WP. W „Polityce” pracowałem 12 lat, w „Playboyu” - 9, a z TVN-em jestem związany od dwóch dekad, z tego już 12 lat prowadzę „Drugie Śniadanie Mistrzów” – wyliczył. - Więc musiałem mieć bardzo istotne powody by zrezygnować - podkreślił.

- W związku z nieplanowanym rozwojem wypadków nie mam w tym momencie żadnych planów. Zapewne wykorzystam niespodziewany nadmiar wolnego czasu i postaram się dokończyć pisanie nowej książki - poinformował.

Nowym redaktorem naczelnym Piotr Mieśnik

W piątek Michał Siegieda, dyrektor biura komunikacji korporacyjnej i rzecznik prasowy WP Holding przekazał nam oświadczenie spółki.

„Jesteśmy zaskoczeni decyzją  Marcina Mellera o rezygnacji z funkcji redaktora naczelnego WP. Żałujemy, że  nie dał nam szansy na rozmowę o powodach, bo w tym samym momencie przekazał tę wiadomość publicznie. W środę Marcin Meller miał prezentację na spotkaniu wszystkich menadżerów Wirtualnej Polski, nic nie wskazywało na to, że nie podejmie się realizacji swoich planów. Jednocześnie informuję, że od dzisiaj redaktorem naczelnym WP jest Piotr Mieśnik” - mogliśmy przeczytać w oświadczeniu.

"WP i Meller powinni wytłumaczyć, co się stało"

Spytaliśmy Bartosza Węglarczyka, redaktora naczelnego Onetu, co sądzi o rezygnacji Marcina Mellera. - Nie mam pojęcia, dlaczego Marcin podjął taką decyzję. To bardzo zaskakujące - trzy tygodnie to tak, jakby podał się do dymisji pierwszego dnia. Trudno wyobrażać sobie, że to decyzja spowodowana tym, jak wyobrażał sobie projekt redakcji i założenie, że ten projekt się nie powiódł. Po trzech tygodniach nie da się powiedzieć czy ten plan by się nie udał. Musiało wydarzyć się coś nagłego - ocenia Bartosz Węglarczyk.

Według szefa Onetu powody odejścia powinny być znane nie ze względu na ciekawość środowiska dziennikarskiego, ale przede wszystkim na pracowników spółki. - Zarówno Wirtualna Polska, jak i Marcin Meller powinni wytłumaczyć, co się stało. Myślę, że redakcja, której szefował zasługuje na wyjaśnienie. Wiemy o tym, że są zaszokowani. Nie wyobrażam sobie, że gdybym musiał odejść z pracy, zrobiłbym to w taki sposób. Ocena tego, czy Marcin, czy firma dobrze się zachowali w tej sytuacji zależy od tego, co się właściwie wydarzyło - podsumowuje Węglarczyk.

- Nie znamy przyczyn, Marcin nie podał, dlaczego odszedł. Nie znamy powodów jego decyzji, choć to chyba jest obecnie „gorące krzesło”. Wirtualna Polska bardzo aktywnie szuka sobie miejsca na rynku, a w tym procesie szukania jest masa napięć, które powodują niestabilność kadrową - mówi nam Jacek Żakowski z „Polityki”.

- Przez kilka ostatnich lat różne osoby odchodziły i przychodziły do WP na ważne, redakcyjne stanowiska. Wydaje mi się, że dopóki tożsamość redakcji nie będzie określona, to wiele nieporozumień będzie z tego wynikać, a WP będzie cierpieć na syndrom „gorącego krzesła”. Teraz jesteśmy we mgle, możemy próbować odpowiedzieć na to pytanie - ocenia.

"Meller to osobowość telewizyjna"

Natomiast Bogusław Chrabota, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" stwierdza, że Marcin Meller to "zdolny i doświadczony dziennikarz". - Osobowość telewizyjna i celebryta, choć nie chodzi tu o ironiczny "celebrytyzm". To naprawdę jest ktoś z dorobkiem i pozycją. Nie mniej, jago wadą jest brak większego doświadczenia w zarządzaniu dużymi strukturami redakcyjnymi, co szczególnie dziś w pandemii jest trudne. To osobna sztuka. A Meller całe życie był indywidualistą. Czy mogło mu się powieść? Szczerze mu tego życzyłem, acz okazuje się: to nie jego buty. Na pewno sobie poradzi jako dziennikarz, ale nie spodziewam się, by spieszył się do obejmowania jakieś eksponowanego stanowiska - uważa Bogusław Chrabota.

Marcina Mellera zastąpi Piotr Mieśnik, który po jego dołączeniu do firmy był pierwszym zastępcą redaktora naczelnego. Natomiast w drugiej połowie listopada wicenaczelną Wirtualnej Polski została Marzena Suchan, zachowując poprzednią funkcję szefowej strony głównej WP.pl.

Według badania Mediapanel w październiku br. serwisy i aplikacje internetowe Grupy Wirtualna Polska odwiedziło 21,78 mln internautów, co dało 75,1 proc. zasięgu, a sam portal WP.pl zanotował 18,2 mln użytkowników i 62,8 proc. zasięgu.

W trzecim kwartale br. Wirtualna Polska Holding zanotowała spadek przychodów sprzedażowych rok do roku o 16,6 proc. do 153 mln zł, natomiast jej zysk netto wzrósł z 21,44 do 26,55 mln zł. Epidemia mocno uderzyła w jej turystyczne spółki Wakacje.pl i Nocowanie.pl, za to wpływy Telewizji WP zwiększyły się o 37 proc. do 6,28 mln zł.

Dołącz do dyskusji: Marcin Meller po trzech tygodniach zrezygnował z funkcji redaktora naczelnego Wirtualnej Polski

59 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Lol
Przecież podał powód... „zapewne wykorzystam nadmiar wolnego czasu i postaram się dokończyć pisanie nowej książki”
ktoś naprawdę jest zaskoczony? Zawsze potrzebował nadmiaru wolnego czasu
0 0
odpowiedź
User
Bartos
Leszek Miller mówił po czym poznaje się prawdziwego mężczyznę
0 0
odpowiedź
User
Bugaj
Trochę tekst o niczym. "Odszedł i wszyscy są zaskoczeni", koniec. Czuł, że nie podoła, to odszedł. Nie odnalazł się w roli zarządzającego taką strukturą i się poddał. Potwierdził to, co o nim mówiono, że nie da rady - i już. Idę o zakład, że w następnej pracy wytrzyma krócej niż wspomniane 4 lata, bo taki jest u niego trend.
0 0
odpowiedź