SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Były senator PO wytoczy proces Tomaszowi Piątkowi ws. książki „Morawiecki i jego tajemnice”, chce 1 mln zł odszkodowania

Tomasz Misiak - biznesmen związany m.in. z Work Service, a w przeszłości senator PO - już przed premierą książki „Morawiecki i jego tajemnice” Tomasza Piątka zapowiedział wytoczenie procesu karnego jej autorowi za zniesławienie. W diagramie z książki pokazano bezpośrednie relacje Misiaka z Markiem Falentą i niebezpośrednie z Kremlem i GRU.

„Morawiecki i jego tajemnice” ukaże się w czwartek nakładem Wydawnictwa Arbitror. - Rządowa propaganda lansuje wersję, według której Morawiecki miałby być fachowcem, doświadczonym graczem gospodarczym z chlubną kartą w życiorysie z lat 80., kiedy to stał u boku ojca jako bojownik antykomunistycznego podziemia - czytamy w zapowiedzi książki.

- Tomasz Piątek zadaje sobie i nam pytanie - czy to cała prawda o obecnym premierze? Wielomiesięczna praca w archiwach (także IPN), jak również rozmowy z ludźmi, którzy znali Mateusza Morawieckiego na różnych etapach jego życia, a także skrupulatna analiza jego działalności oraz powiązań towarzyskich, politycznych i biznesowych - wszystko to daje inny obraz, niż ten, który znamy z rządowych czy prorządowych mediów. Mateusz Morawiecki ma swoje tajemnice, Tomasz Piątek odkrywa wiele z nich - dodano.

W ostatnich dniach niektórzy dziennikarze dostali egzemplarze recenzenckie książki. We wtorek wieczorem redaktor naczelny TVP.info Samuel Pereira zamieścił na Twitterze pochodzący z niej diagram zatytułowany: „Mateusz Morawiecki i powiązania z Michaiłem Fridmanem” (Fridman to jeden z najbogatszych Rosjan, właściciel m.in. największego prywatnego banku w Rosji - Alfa Bank).

Według grafiki Fridman jest bezpośrednio powiązany z Kremlem, a pośrednio m.in. z GRU i byłym prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem, natomiast Morawiecki jest powiązany z biznesmenem za pośrednictwem trzech ogniw: Igora Jankego, firmy pożyczkowej Vivus i jej właściciela Olega Bojko. Na diagramie dodano liczby odsyłające do opisów relacji łączących poszczególne osoby i firmy.

- Tomasz Piątek to nie tylko imię i nazwisko. To stan umysłu - skomentował Samuel Pereira. Podobnego zdania jest Marcin Makowski z „Do Rzeczy” i Wirtualnej Polski. - Przeglądam nową książkę Piątka o Morawieckim. Jest tam wszystko - od powiązań z mafią i KGB, po sugestie działania w interesie Kremla. Wykresy, grafy, zabawy cytatami i budowanie narracji pod tezę. Ciekawe, ale nie ze względów dziennikarskich, co psychologiczno-socjologicznych - napisał na Twitterze.

W środę rano Makowski zamieścił inny diagram z książki, na którym oprócz Mateusza Morawieckiego jest kilku innych polityków z PiS i rządu (m.in. Antoni Macierewicz, Michał Dworczyk, Ryszard Czarnecki, Bartosz Kownacki i Adam Andruszkiewicz), a także Kreml, GRU i mafia sołncewska. - Posypią się nagrody jak nic - ironizował dziennikarz „Do Rzeczy” i WP.

Były senator PO chce 1 mln zł odszkodowania

W środę tuż po północy do diagramu zamieszczonego przez Samuela Pereirę odniósł się Tomasz Misiak, obecnie członek rady nadzorczej i akcjonariusz założonej przez siebie firmy Work Service (wcześniej był jej wiceprezesem). Misiak jest też członkiem rady nadzorczej Hawe, wcześniej pełnił taką funkcję w DM IDM SA.

W latach 2005-2011 Tomasz Misiak był senatorem, został wybrany z listy Platformy Obywatelskiej, był także członkiem władz dolnośląskiego okręgu tej partii. Rozstał się z PO wiosną 2009 roku, kiedy ujawniono, że Work Service podpisała z Agencją Rozwoju Przemysłu (w trybie zamówienia z wolnej ręki) umowę na doradztwo dla pracowników zwalnianych ze stoczni w Gdyni i Szczecinie. Wykluczenie Misiaka z partii zapowiedział ówczesny premier Donald Tusk, natomiast kilka miesięcy później w raporcie Ministerstwa Skarbu Państwa stwierdzono, że Work Service dostała zlecenie od ARP zgodnie z prawem.

Na diagramie z „Morawieckiego i jego tajemnic” Tomasz Misiak jest bezpośrednio powiązany nie tylko z Work Service, lecz także obecnym premierem, Markiem Falentą i restauracją Sowa & Przyjaciele (Falenta został skazany na 2,5 roku więzienia za zlecenie podsłuchów w tym lokalu, jesienią ub.r. TVP Info ujawniło podsłuchaną tam rozmowę z udziałem Misiaka, Macieja Wituckiego i dwóch polityków PO), a także z Robertem Szustkowskim (to biznesmen robiący interesy m.in. w Rosji, związany z grupą deweloperską Radius).

- Szanowni państwo, zawsze to zabawne być częścią nowego cyklu fantasty/SF . W końcu „Gra o Tron” kończy się. Czas na znalezienie kolejnych „smoków” - skomentował Tomasz Misiak na Twitterze. - Dodam tylko, że mimo pewnej niechęci do rozmów z osobami niestabilnymi z panem Piątkiem spotkam się w sadzie. Art 212 kk i 1 mln złotych odszkodowania powinno ostudzić na przyszłość jego pazerność finansowa - zapowiedział biznesmen.

- Bardzo miło panie Tomaszu, szkoda że wykazał się pan szczytem braku profesjonalizmu. Rozumiem, że te maile z pytaniami o pana Falentę dotyczyły pana urojeń w sprawie mojej osoby? Przykre, że z chęci zysku, stracił pan jakakolwiek wiarygodność. Do zobaczenia na sali sadowej - napisał Misiak do Piątka.

Bez śledztwa prokuratorskiego ws. „Macierewicza i jego tajemnic”

W czerwcu 2017 roku ukazała się książka Tomasza Piątka „Macierewicz i jego tajemnica”, a w ub.r. jej druga część (obie opublikowało Wydawnictwo Arbitror). Tuż po premierze pierwszej Antoni Macierewicz, wówczas minister obrony narodowej, złożył dotyczące niej zawiadomienie do departamentu wojskowego prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. - Ta książka złożona jest z samych kłamstw i pomówień. Mamy nadzieję, że prokuratura i sąd zakończą ten spektakl, który trwa i który polega na nieustannych atakach na ministra obrony narodowej - uzasadnił Michał Dworczyk, ówczesny wiceminister obrony narodowej.

W zawiadomieniu stwierdzono, że w książce Tomasz Piątek mógł naruszyć przepisów, zgodnie z którymi za stosowanie przemocy lub groźby wobec funkcjonariusza publicznego w celu podjęcia lub zaniechania czynności służbowych grozi do 3 lata więzienia, a za publiczne znieważanie lub poniżanie konstytucyjnego organu RP do dwóch lat więzienia. Powołano się też na przepis stanowiący, że funkcjonariusz publiczny korzysta z ochrony prawnej, jeśli „bezprawny zamach na jego osobę został podjęty z powodu wykonywanego przez niego zawodu lub zajmowanego stanowiska”.

Parę tygodni później złożenie przez Macierewicza zawiadomienia o książce Piątka skrytykował Międzynarodowy Instytut Prasowy. Ocenił, że prokuratura nie powinna podejmować śledztwa w tej sprawie, m.in. dlatego że szef MON ma wiele innych narzędzi, żeby zdementować informacje podane w książce.

Podobne stanowisko w tej sprawie zajęło 10 międzynarodowych organizacji skupiających dziennikarzy i zajmujących się wolnością mediów: Reporterzy bez Granic, Międzynarodowy Instytut Prasowy, Stowarzyszenie Dziennikarzy Europejskich, Freedom House, European Magazine Media Association, European Newspaper Publishers' Association, Global Editors Network, Index on Censorship, South East Europe Media Organisation i European Centre for Press and Media Freedom. We wspólnym apelu zwróciły się do Antoniego Macierewicza, żeby wycofał się z działań prawnych wobec Tomasza Piątka. Ponadto przeszło 11 tysięcy osób podpisało się pod listem Amnesty International w obronie Piątka.

Z kolei Dominik Smyrgała, szef gabinetu politycznego ministra Antoniego Macierewicza, we wrześniu 2017 roku napisał dla „Do Rzeczy” tekst mocno krytykujący książkę o Macierewiczu, a Ministerstwo Obrony Narodowej wydało broszurkę wytykającą błędy w tej książce.

W marcu ub.r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że zdecydowała się nie podejmować dochodzenia w tej sprawie. Śledczy po analizie książki Tomasza Piątka i zeznaniach Antoniego Macierewicza ocenili, że nie wyczerpano znamion czynów ściganych z oskarżenia publicznego.

Piątek z nagrodami i krytycznymi opiniami

Za pierwszą książkę o Macierewiczu Tomasz Piątek dostał Nagrodę Wolności Prasy przyznawaną przez Reporterów bez Granic, Mediatora w kategorii ProwokaTOR oraz Nagrodę za Wolność i Przyszłość Mediów przyznawaną przez Fundacji Mediów Sparkasse Leipzig.

Natomiast we wrześniu 2017 roku „Macierewicza i jego tajemnice” krytycznie ocenił na łamach „Newsweek Polska” Paweł Reszka (od lutego br. pracuje w „Polityce”). - Wiele twardych tez - ale niekoniecznie dobrze uzasadnionych. Przykładów jest wiele - stwierdził Reszka. Szczegółowo opisał kilka z tych przykładów. - Książka Piątka ma mnóstwo niedoróbek. Jednak obracanie dyskusji nad nią w kpię byłoby błędem. Zbyt wiele jest tam niepokojących informacji i celnych pytań - zaznaczył.

W odpowiedzi Tomasz Piątek na łamach „Gazety Wyborczej” zarzucił mu nierzetelność i cytowanie nieautoryzowanych wypowiedzi. - Rozumiem, że Tomkowi nie podoba się mój artykuł na jego temat, a mnie nie podoba się jego książka o Antonim Macierewiczu, choć jego inne książki są bardzo dobre. Wolność słowa - skomentował to Paweł Reszka.

Dołącz do dyskusji: Były senator PO wytoczy proces Tomaszowi Piątkowi ws. książki „Morawiecki i jego tajemnice”, chce 1 mln zł odszkodowania

11 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
masz rozum, to myśl
diagramy i manipulacje to część gry politycznej, Tuskowi czy Komorowskiemu można 10 razy ciekawe diagramy rysować. Wiadomo, że PiS też święty nie jest, bo gry o wpływy zawsze będą w polityce.
ALE jest kwestia kluczowa: policzcie ILE pieniędzy i perspektyw finansowych przybyło czy ubyło za rządów ekipy PO PSL i ekipy PiS. Sprawdźcie wskaźniki finansowe i odpowiedź uzyskacie sami. Mi osobiście ubyło przez OFE i kredyt frankowy. Także tak.
0 0
odpowiedź
User
qwer
czy to ten sam kolo który w Szczecinie chciał nauczyć stoczniowców sprzedawania kwiatków i strzyżenia psów?
0 0
odpowiedź
User
Maciej z Radomia popierający PiS i wyznający konserwatywne wartości
diagramy i manipulacje to część gry politycznej, Tuskowi czy Komorowskiemu można 10 razy ciekawe diagramy rysować. Wiadomo, że PiS też święty nie jest, bo gry o wpływy zawsze będą w polityce.
ALE jest kwestia kluczowa: policzcie ILE pieniędzy i perspektyw finansowych przybyło czy ubyło za rządów ekipy PO PSL i ekipy PiS. Sprawdźcie wskaźniki finansowe i odpowiedź uzyskacie sami. Mi osobiście ubyło przez OFE i kredyt frankowy. Także tak.


Nie masz rozumu, to i takie brednie piszesz:(
0 0
odpowiedź