SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Jakub Bierzyński: nie ma konfliktu interesów między doradzaniem Biedroniowi i publicystką na WP

- Nie widzę w tym sprzeczności, redakcja Wirtualnej Polski też nie widzi tu problemu. Nie dlatego dobrze piszę o Robercie Biedroniu, że mu doradzam, tylko dlatego mu doradzam, że wierzę w jego projekt i dobrze o nim piszę - mówi Jakub Bierzyński o tym, że jednocześnie doradza Biedroniowi oraz pisze felietony i prowadzi program na WP.pl.

Jakub BierzyńskiJakub Bierzyński

W zeszły wtorek na Wirtualnej Polsce zadebiutował cotygodniowy program „Bierzyński na żywca”. Jakub Bierzyński rozmawia w nim z politykami, ludźmi sztuki i aktywistami, oprócz własnych pytań zadaje te od internautów.

Od maja do września ub.r. „Bierzyński na żywca” był emitowany w serwisie internetowym tygodnika „Newsweek Polska”. Redakcja zakończyła współpracę z publicystą, po tym jak zaczął doradzać Robertowi Biedroniowi, byłemu posłowi Ruchu Palikota i prezydentowi Słupska, obecnie szykującemu własne ugrupowanie.

Bierzyński od października ub.r. pisze też felietony do serwisu WP Opinie. Dotyczą one przede wszystkim polskiej polityki.

„Nie widzę w tym sprzeczności, WP nie widzi tu problemu”

Niektórzy dziennikarze skrytykowali to, że Jakub Bierzyński jednocześnie jest publicystą prowadzącym program w dużym portalu oraz doradcą polityka. - Zaraz, zaraz. Czyli zatrudniony przez jednego z pretendentów ekspert będzie miał program, w którym będzie udowadniał dlaczego największa konkurencja pretendenta jest niefajna? Dobrze rozumiem? - spytała na Twitterze Dominika Długosz. Doradca Roberta Biedronia, „opozycji do opozycji”, zyskuje potężne narzędzie - napisał Marcin Dobski.

Czy Wirtualna Polska nie dostrzega w tym konfliktu interesów? - W Wirtualnej Polsce chcemy pokazywać pełne spektrum opinii. Programy prowadzą lub prowadzili: Adam Hofman, Jacek Żakowski, Paweł Lisicki, teraz prowadzi go Jakub Bierzyński - wylicza Michał Siegieda, rzecznik prasowy WP, w odpowiedzi na pytania Wirtualnemedia.pl. - Podobnie jak Adam Hofman, Jakub Bierzyński nie jest dziennikarzem, nie ukrywa też swoich poglądów i zawodowej aktywności. Jego zaangażowanie w życie polityczne pozwala na trafne analizy i opinie, pozwala równocześnie na przygotowanie ciekawego programu z celnymi pytaniami - przekonuje.

- Użytkownicy docenili to już w pierwszym odcinku, aktywnie włączając się w rozmowę z gościem. Zwracam uwagę, że Wirtualna Polska była medium, które jako pierwsze napisało o współpracy Jakuba Bierzyńskiego z Robertem Biedroniem - dodaje Siegieda.

Również Jakub Bierzyński nie ma kłopotów z łączeniem funkcji publicysty i doradcy Roberta Biedronia. - Nie widzę w tym sprzeczności, redakcja Wirtualnej Polski też nie widzi tu problemu - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl.

- Po pierwsze, nie ukrywam, że doradzam Robertowi Biedroniowi, wręcz odwrotnie: mówię o tym jednoznacznie. Zachodzi oczywiście związek między moją publicystyką a doradzeniem Robertowi Biedroniowi, tylko jest on odwrotny niż większość zakłada. Nie dlatego dobrze o nim piszę, że mu doradzam, tylko dlatego mu doradzam, że wierzę w jego projekt i dobrze o nim piszę - tłumaczy Bierzyński. - Na łamach Wirtualnej Polski publikują też politycy, osoby związane z różnymi frakcjami. Portal chce pokazać czytelnikom jak najszersze spektrum opinii. Dla mnie też znalazło się miejsce - dodaje.

W tekstach Bierzyński nieoznaczony jako doradca Biedronia

W felietonach Jakuba Bierzyńskiego na WP Opinie i pierwszym odcinku „Bierzyński na żywca” nie pojawiła się wzmianka, że publicysta doradza Robertowi Biedroniowi. Bierzyński mówi, że decyduje o tym redakcja Wirtualnej Polski. - Wtedy, gdy piszę na temat związany z ruchem Biedronia, staram się zaznaczyć w tekście, że nie jestem obiektywny w tej sprawie - zaznacza.

W poniedziałek na WP Opinie ukazał się tekst, w którym Jakub Bierzyński oceniał prawdziwość opinii o przyczynach poparcia sondażowego dla różnych partii. Analizował przy tym wyniki partii Biedronia. - Robert Biedroń rozbija opozycję i odbiera głosy Koalicji Obywatelskiej, Platformie lub/i Nowoczesnej. To fałsz. Inicjatywa polityczna Biedronia jest skierowana na mobilizację osób niezdecydowanych. To jedynie częściowa prawda. Robert Biedroń szkodzi opozycji krytykując poczynania swoich konkurentów. Fałsz - czytamy w kolejnych tezach artykułu.

W tekście nie ma żadnej wzmianki o współpracy Bierzyńskiego z Biedroniem. Polityk na swoim profilu twitterowym zamieścił link do artykułu. - Jakub Bierzyński dokładnie przeanalizował sondaże i oddzielił prawdę od fałszu. Co się okazało? - skomentował.

- Ten artykuł nie przedstawiał w najmniejszym stopniu moich opinii politycznych, tylko fakty związane z analizą liczb. Moim zdaniem tekst jest bezstronny, napisałem go jako socjolog, który umie analizować dane. Są tam wnioski zgodne z linią ruchu Biedronia, na przykład to, że nie odbiera głosów Koalicji Obywatelskiej, jak i rozczarowujące dla niego - jak to, że trudno mówić o dużej mobilizacji wyborców dzięki ruchowi Biedronia i że nie odbiera on głosów PiS-owi - tłumaczy nam Jakub Bierzyński.

Dodaje, że na pewno zaprosi Roberta Biedronia do swojego programu. - Jeśli były prezydent Słupska pojawi się w studiu, widzowie na pewno przez cały czas trwania programu będą informowani o współpracy obu panów. Jeśli do tego czasu będzie ona trwała - zapowiedział Michał Siegieda.

Biedroń szykuje partię na podwójne wybory

Robert Biedroń jesienią ub.r. potwierdził, że założy własnej ugrupowanie. Jednocześnie zaczął cykl spotkań z mieszkańcami w różnych miastach, w ramach którego dyskutuje o potrzebnych zmianach. Prezentacja nowego projektu ma nastąpić na początku lutego. Jest już ono uwzględniane w sondażach partyjnych, otrzymywało w nich od 5 do 9 proc. poparcia.

W br. odbędą się dwie kampanie wyborcze: przed wyborami do europarlamentu zaplanowanymi na maj i wyborami do polskiego parlamentu, które odbędą się jesienią.

Jakub Bierzyński od wielu lat pracuje w branży marketingowej, jest prezesem i współwłaścicielem Omnicom Media Group, do której należą domy mediowe OMD, PHD i Easy Media. W 2016 roku doradzał Nowoczesnej i Ryszardowi Petru. Jako publicysta współpracował m.in. z „Newsweekiem”, „Polityką” i „Polską The Times".

Politycy jako publicyści, dziennikarze u boku polityków

Wielu polityków współpracuje z mediami jako publicyści - zarówno tych obecnych, jak też byłych. Najczęściej piszą felietony do tytułów prasowych i serwisów internetowych. Ryszard Czarnecki w 2017 i 2018 roku był nawet jednocześnie felietonistą dwóch tygodnik opinii: „Wprost” i „Gazety Polskiej”.

Natomiast zdecydowanie rzadziej politycy są gospodarzami programów publicystycznych. Przykładem może być tu Antoni Macierewicz, który w lutym ub.r., krótko po odwołaniu go z funkcji ministra obrony narodowej, zaczął prowadzić z dziennikarzem Ryszardem Gromadzkim program „Pilnujmy Polski!” w Telewizji Republika.

Pod koniec grudnia Polityka Insight podała, że publicysta Cezary Michalski, współpracujący m.in. z „Newsweek Polska”, doradza w sprawach strategicznych szefowi Platformy Obywatelskiej Grzegorzowi Schetynie. - Odpowiadam na pytanie po rozmowie z redaktorem Michalskim. Zapewnił mnie, że nie jest pracownikiem PO, nie jest doradcą PO i nie pisze wystąpień dla polityków PO - stwierdził redaktor naczelny „Newsweeka” Tomasz Lis.

We wrześniu ub.r. Radio TOK FM zawiesiło na czas kampanii przed wyborami samorządowymi współpracę z Dorotą Warakomską, po tym jak kierowany przez publicystkę Kongres Kobiet udzielił poparcia Rafałowi Trzaskowskiemu kandydującemu na prezydenta Warszawy. Warakomska zdecydowała się nie wracać już do rozgłośni, prowadzenie jednego z wydań porannego programu przejęła Karolina Lewicka.

Za to w spotkaniach Klubu Obywatelskiego, organizowanych przez PO, brali udział m.in. Piotr Kraśko, Paweł Wroński, Beata Tadla, Justyna Dobrosz-Oracz, Tomasz Lis, Jacek Żakowski, Jan Ordyński, Grzegorz Muecugow i Adam Feder. W czasie niektórych dyskutowali z politykami PO.

Dołącz do dyskusji: Jakub Bierzyński: nie ma konfliktu interesów między doradzaniem Biedroniowi i publicystką na WP

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Elo
Z WP uciekli albo zostali wyrzuceni prawie wszyscy dziennikarze którzy, umieliby poprowadzić program. Nikt szanujący się nie chce tam pracować chyba że jest zdesperowany. Dlatego WP bierze takie postacie typu Hoffman czy Bierzyński , zwłaszcza że robią to za pół-darmo bo przy okazji promują siebie i swoich klientów. Dość żałosne pomieszanie PR z pseudo-dziennikarstwem.
odpowiedź
User
AaaW
A jeszcze całość do reszty kompromituje telewizja WP z panią Bilińską, znaną z chwalenia się cudzymi sukcesami
odpowiedź
User
WERONA
https://www.wosp.org.pl/fundacja/jak-wspierac-wosp/wesprzyj-online
odpowiedź